Jako osoba mająca na głowie kilka projektów i setki pomysłów cierpię pewnie na ten sam syndrom, co większość freelancerów. Otóż przychodzi mi do głowy pomysł na stworzenie jakiegoś fajnego serwisu (czy tam niszowego bloga tematycznego etc.) postanawiam zarejestrować domenę i … przechodzi mi. Koszt rejestracji domeny to grosze. W zależności od rejestratora jest to 0 zł (jakaś super promocja) albo od 1 do 20 zł. Zazwyczaj cena oscyluje w granicach 10 zł. Przedłużenie domeny to minimum 50 zł (zazwyczaj koszt przedłużenia oscyluje średnio w okolicach 80 zł, im tańsza rejestracja, tym droższe przedłużenie – więc nie opłaca się rejestrować domen „za darmo” a poszukać rejestratora, który za przedłużenie krzyczy najmniej). Przeczytaj resztę tego wpisu »
Co robisz z niezagospodarowanymi domenami?
13 lipca 2010Jak partnerski jest dany program partnerski?
3 lipca 2010Ostatnio strasznie się namnożyło różnych programów partnerskich i sieci afiliacyjnych. Oczywiście choćby najlepszy skrypt do obsługi programu partnerskiego nic nie jest wart, jeśli nie ma partnerów.
Nie muszę ukrywać, że sporo właścicieli PP zaraz po uruchomieniu PP wpisuje w googlach hasło „programy partnerskie” (albo afiliacja lub podobne) a następnie na znalezionych stronach poświęconych programom partnerskim wyszukuje e-mail webmastera informując o „swoim dziecku”. Sam dość często dostaję różne takie e-mail. Niejednokrotnie zdarzyło mi się napisać coś krytycznego (w przeciwieństwie do wielu ludzi bywam szczery aż do bólu i zamiast powiedzieć „ale super” a pomyśleć sobie „ale kicha” potrafię kogoś skrytykować dość dosadnie, ale w taki sposób, aby go jednak nie obrazić). No, ale zastanówmy się nad tym, co oznacza przymiotnik partnerski. Przeczytaj resztę tego wpisu »
Wdrożyłem kolejny Program Partnerski
25 czerwca 2010Po wielu nieprzespanych nocach w końcu ujrzał światło dzienne nowy program partnerski: GoldenGroup.pl. Ogólnie prace programistyczne trwały bardzo długo, start był kilkukrotnie przekładany, aby wypuścić jak najbardziej dopracowany produkt. Cały kod został napisany od nowa i został on skrupulatnie przetestowany przez chłopaków z JPP Group (chłopaki są tak czepialscy, że mi w uwagach po testach ze 40 punktów wypisali
No, ale w końcu Program Partnerski przybrał taki kształt, jaki był do zaakceptowania
Przeczytaj resztę tego wpisu »
Testowałem paczkomat InPostu
26 maja 2010W notce InPost – będzie krytyka marudziłem na InPost. No, ale owa notka była napisana 3 lata temu. Trochę czasu upłynęło i postanowiłem znów przetestować usługi InPostu.
A dokładniej zainteresowałem się takim wynalazkiem, jakim jest paczkomat. Paczkomatów jest jak na lekarstwo np. w Rzeszowie jest chyba 6 czy 7 i w sumie do każdego mam daleko. No, ale pomyślałem sobie, że skoro wdrożyłem PP MapaZdrowia gdzie tak naprawdę też wdrażałem cały system zamawiania produktów zintegrowany z PP, to pomyślałem sobie, że poświęcę się, pójdę do paczkomatu, do którego mam daleko aby zobaczyć, jak to działa, a nóż widelec wdrożę też w MapieZdrowia tę formę wysyłki.
Efekt?? Zamówiłem w sobotę książkę w Helionie. Jako formę wysyłki wybrałem paczkomat. Przeczytaj resztę tego wpisu »
A Ty jak żegnasz subskrybenta?
10 kwietnia 2010O Piotrze Majewskim (właścicielu platformy szkoleniowej eKademia, autorze książki CzasNaE-Biznes) można by wiele mówić. Jedni go podziwiają, inni nienawidzą
Wiele osób naśladuje jego techniki. Skoro ma on wielu naśladowców, to znaczy, że owe techniki muszą działać. W tym wpisie opiszę dość ciekawą rzecz, jaką zauważyłem. Przeczytaj resztę tego wpisu »
„Dożywotnia renta”
26 marca 2010Ostatnio namnożyło się pełno pseudo-MLMów, które w rzeczywistości są piramidami finansowymi. Jako osoba siedząca dość mocno w e-biznesie ciągle otrzymuję różne ciekawe oferty. Pewnie na dniach wezmę pod lupę jakiś pseudo-MLM i go dokładniej prześwietlę.
Jedną z otrzymanych ofert był jakiś pseudo biznes polegający na kupowaniu subdomen (?) Tak naprawdę kupno owej subdomeny (produktu niematerialnego) jest tylko przykrywką pod piramidą finansową. Bo jak nazwać model biznesowy, gdy szukam frajerów, którzy kupują subdomeny i dostaję prowizję od ich zakupów a im się każe robić to samo??
Jednak jest coś, co mnie bulwersuje jeszcze bardziej. Otóż pewien z pseudo-MLMów oferuje osobom, które spełnią określone warunki dożywotnią rentę
Z tego co się orientuję, to rentę otrzymują osoby niezdolne do pracy (np. ciężko chore, lub takie którym np. „ucięło rękę”). I jeśli ktoś mi składa propozycję wzięcia udziału w programie, który oferuje dożywotnią rentę to sorry, ale się czuję, jakby ktoś mi życzył zapadnięcia na dożywotnią ciężką chorobę.
Money.pl – jak nie prowadzić PP
19 lutego 2010Przyznam się szczerze bez bicia – w PP Money.pl troszkę wegetuję. Ot, zapisałem się około 4 lata temu (jestem poza miejscem zamieszkania, więc nie mogę w tej chwili dokładnie tego sprawdzić) i w sumie przez ten czas jakoś zbyt mocno nie promowałem ich produktów.
Moje wyniki nie są imponujące – ot założono z mojego polecenia kilkanaście kont bankowych, raz ktoś wziął z mojego polecenia kredyt hipoteczny (wpadło mi wtedy prawie 900 zł prowizji).
Wczoraj dostałem od money.pl takiego fajnego maila: Przeczytaj resztę tego wpisu »
Jak wystrzelić mocno w górę swoje zyski z Programów Partnerskich w roku 2010?
31 stycznia 2010Autorem raportu jest Paweł Wróblewski. Należy on do czołówki najlepiej zarabiających partnerów w PP MapaZdrowia (w innych
programach partnerskich też on zarabia nie małe pieniądze).
Tak więc warto jest poczytać co on ma do powiedzenia. Tym bardziej, że w tym przypadku mogę zweryfikować, że ten raport faktycznie został napisany przez kogoś, kto naprawdę zna się na tym o czym pisze! Przeczytaj resztę tego wpisu »
Cała prawda o drugim poziomie
30 stycznia 2010Ostatnio na blogach u Tomka i Krzysztofa pojawiły się wpisy dotyczące drugiego poziomu. Ja również postanowiłem co nieco napisać na ten temat, tym bardziej, gdyż posiadam wiedzę zarówno od strony partnera, jak również managera PP (jestem managerem PP MapaZdrowia, a na dniach planuję odpalić kolejny PP nad którym wstyd się przyznać, ale pracowałem ponad 2 lata
Czy warto uczestniczyć w kilku PP?
2 stycznia 2010Często przeglądając różne strony internetowe widzę, że jej właściciel jest zapisany do kilkunastu różnych PP. Po czym to widzę?? Otóż często takie strony są oblepione masą różnorakich bannerów. Strona jest pstrokata i oblepiona bannerami, jak choinka
Oczywiście jest to złe postępowanie, gdyż osoba odwiedzająca dostaje oczopląsu i nie wie, co ma robić
Dziesiątki bannerów, tylko rozpraszają uwagę i zniechęcają do zapoznania się z treścią strony. Tak więc pamiętaj – nie można przesadzać z ilością programów partnerskich, w których uczestniczysz.
Z drugiej strony uczestnictwo w jednym PP też nie jest dobre. Dlaczego?? Otóż są pewne produkty, które się lepiej sprzedają w pewnych okresach. Klasycznym przykładem są stroje kąpielowe (sprzedawane głównie latem) i narty (sprzedawane głównie w zimie). I teraz sobie wyobraź, że promujesz produkt, który sprzedaje się dobrze tylko w zimie. Tak więc przez całą wiosnę, lato i jesień nie wykorzystujesz w pełni swojego potencjału!! Uczestnicząc w kilku różnych PP możesz delikatnie promować różne produkty, mało tego możesz w pewnych porach intensywniej promować pewne produkty (przykładowo prowadząc serwis o sporcie w zimie będziesz promować łyżwy a w lecie czepki i stroje kąpielowe
Jak widzisz – wykorzystujesz wtedy w pełni swój potencjał. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie promowania np. nart w lecie. Ba nawet myślę, że pewnie pod koniec wiosny narty tanieją (sklepy chcą wyprzedać zapasy po zimie) więc i nie jeden łowca okazji chętnie się skusi. Z drugiej strony nie należy zbyt intensywnie ich promować, gdyż są wtedy lepsze produkty to promocji.
Dlaczego o tym piszę?? Otóż zauważyłem ciekawą tendencję: tuż przed świętami nagle bardzo dobrze zaczęły schodzić z mojego polecenia gry CashFlow. Wcześniej te gry sprzedawały się dość słabo (pewnie ze względu na wysoką cenę) a na przełomie listopada i grudnia sprzedałem ich tyle, ile normalnie schodzi mi w pół roku! Z kolei na inne produkty miałem mały zastój. Ale suma sumarum uczestnicząc w kilku PP moje zarobki się uśredniły – w niektórych PP miałem wzrost, w innych spadek.
Jednak przy zapisywaniu się do kilku PP należy zachować umiar. Otóż zauważyłem po sobie, że często poświęcając na jakiś projekt np. 10 godzin moja praca zaczyna nabierać ciekawego kształtu. I taka praca ma np. 50% założonej funkcjonalności. Poświęcając powiedzmy 3 kolejne godziny na ostateczne dopracowanie usuwam różnego rodzaju błędy, dodaję kilka drobiazgów i mój projekt zyskuje 100% funkcjonalności (czyli jak widać najwięcej czasu zajmują pewne prace początkowe, które nie przynoszą wielkich efektów, dopiero od pewnego momentu kolejne poświęcone godziny przynoszą coraz szybciej coraz lepsze efekty). Może podam pewien przykład: załóżmy, że w 5 godzin zrobisz mini-stronkę promującą jakiś produkt (np. samo zaprojektowanie schludnego designu zajmie 1 czy 2 godziny + 2 godziny na zredagowanie treści strony + pół godziny na zrobienie zdjęć + pół godziny na założenie nowej subdomeny i wrzucenie plików na FTP). OK, fajnie masz piękną mini-stronkę, ale no właśnie, efekt mizerny. Dopiero poświęcenie kolejnych np. 2 godzin na dodanie stronki do kilku katalogów, podlinkowanie jej na innych swoich mini-stronkach, optymalizacja słów kluczowych w treści strony spowoduje, że strona się ładnie wypozycjonuje w wyszukiwarkach na wiele dobrych niszowych fraz.
Podobnie do tworzenia mini-stronek jest z pisaniem na swoje potrzeby różnych skryptów. Początkowo poświęcam kilka godzin i jak już jako-tako coś działa to popadam w samouwielbienie i daję sobie spokój. A szkoda, bo wystarczyłoby poświęcić jeszcze ze 2 godziny na dokładniejsze przetestowanie skryptu, poprawienie kilku drobnych błędów, dodanie kilku malutkich usprawnień a dany skrypt (lub serwis) miałby o 100% lepszą funkcjonalność i o 100% więcej użytkowników, więc poświęcając dodatkowe 50% czasu bym zarabiał o 100% więcej.
Oczywiście te przykłady to pewne takie uproszenie, ale chciałem pokazać jedno: lepiej jest pewne rzeczy dopracować niż rozgrzebywać zbyt wiele rzeczy na raz. Czyli lepiej jest się zapisać do 3 różnych PP i zrobić 3 mini-stronki (poświęcając na każdą 5 godzin + 2 godziny na poprawki, usprawnienia, usunięcie ortografów i pozycjonowanie) niż gdybyś się zapisał do 4 różnych PP i zrobił 4 mini-stronki (na każdą poświęcając 5 godzin, ale braknie Tobie czasu na pozycjonowanie i drobne usprawnienia a czytelników zaczną razić ortografy).
Owszem, nie należy tutaj przeginać w drugą stronę i przesadnie dopieszczać każdy szczególik. Trzeba po prostu znaleźć pewną równowagę.
Podsumowując moje rozważania – warto uczestniczyć w kilku różnych PP, gdyż wtedy uśredniasz swoje zarobki (eliminujesz sytuacje typu, że w danym miesiącu drastycznie spadają Twoje zarobki), ale nie należy zbytnio się rozdrabniać, bo uczestnictwo w każdym kolejnym PP pochłania Twój czas, który mógłbyś spożytkować na zrobienie kilku małych usprawnień, które drastycznie zwiększą Twoje zarobki.





