BIK – co o nas wiedzą banki?

21 stycznia 2013

Ilekroć chcesz wziąć kredyt, bądź przedmiot na raty, banki sprawdzają w BIKu, gdzie i na jakie kwoty masz zaciągnięte kredyty, oraz czy terminowo spłacasz należności. Każda osoba fizyczna raz na pół roku może bezpłatnie otrzymać taki raport. Oprócz tego można zamówić pełniejszy raport PLUS lub raport PLUS z oceną punktową (przyda się, gdy planujesz wziąć kredyt hipoteczny i chcesz wiedzieć jakie są Twoje mocne i słabe strony według banków), ale on kosztuje około 30 zł.

Postanowiłem zamówić wersję bezpłatną. Aby to zrobić, należy wejść na stronę www.bik.pl.

Przeczytaj resztę tego wpisu »

Aero2 – darmowy mobilny internet

20 grudnia 2011

Niedawno zainteresowałem się darmowym internetem mobilnym. Dawniej korzystałem z karty mBank mobile (dość atrakcyjna oferta, 100MB za 5 zł, pakiet ważny 30 dni) obecnie karta orange free na kartę przebija tę ofertę (doładowując konto za 100 zł otrzymuje się 6GB transferu). Są to dość dobre oferty, gdy chce się od czasu do czasu skorzystać z internetu poza swoim miejscem zamieszkania (oczywiście ściąganie filmów czy oglądanie filmów na youtube odpada ze względu na małe limity transferu, ale do sprawdzenia poczty, czy poczytania newsów na onecie taki internet wystarcza).

Jeśli jednak mam płacić za taki mobilny internet, z którego korzystam tylko okazjonalnie (jak padnie u mnie w domu co się zdarza raz na pół roku + czasami na wyjeździe), to może lepiej spróbować darmowej alternatywy?

No więc niedawno powstał nowy operator Aero2. W zamian za udostępnione częstotliwości mają nakaz udostępnienia darmowego internetu dla mas. Prędkość nie zachwyca – 256kbit/s (po roku ma zostać podwojona), ale jeśli coś jest za darmo i do awaryjnego sprawdzenia poczty, to powinno wystarczyć.

Niestety, ale operator niezbyt chętnie wypełnia obowiązek udostępniania darmowego internetu. Stara się zniechęcić ludzi jak może ;-) Teoretycznie darmowy internet kosztował mnie 20 zł depozytu + 7 zł opłaty za wysyłkę (jest możliwość odbioru osobistego na ternenie Warszawy, wtedy nie ponosi się kosztów wysyłki). Do tego musiałem wysłać podpisaną umowę, dać kserokopie dowodu + dowody wpłaty kaucji + opłaty za wysyłkę (aby było ciekawiej, obie wpłaty dokonuje się na dwa różne rachunki bankowe). Po wysłaniu umowy z załącznikami czekałem około miesiąc czasu na kartę SIM (dokładnie to 14-go listopada wysłałem listem poleconym priorytetowym a dzisiaj tj. 20-go grudnia otrzymałem kartę SIM). Na dodatek operator wymaga korzystania z najnowszych modemów (z jednej strony chce jak najbardziej zniechęcić ludzi do korzystania z darmowego internetu, z drugiej strony w tym artykule zostało wyjaśnione, jak „marnują” pasmo stare nienowoczesne modemy)

Nie będę się dokładnie rozpisywał, jak wygląda procedura pozyskania karty do bezpłatnego internetu, ani podawał wykazu modemów kompatybilnych z Aero2, gdyż to wszystko znajdziesz na blogu jdtech, który w całości jest poświęcony zagadnieniom związanym z darmowym internetem w aero2.

Na temat jakości połączeń wypowiem się dopiero, gdy nabędę nowy modem spełniający wyśrubowane standardy spółki Aero2 :-)

Paczka w Ruch-u

6 grudnia 2011

Niedawno opisałem dwie ciekawe formy wysyłki produktów w notce Paczkomat vs. e-przesyłka (odbiór w punkcie).

Wczoraj postanowiłem przetestować kolejną formę wysyłki: Paczka w Ruch-u. Akurat kilka dni temu w Helionie zainteresowała mnie pewna książka w promocji dnia. Zamiast zamówić wysyłkę pocztą polską (darmowa dostawa przy płatności przelewem) postanowiłem wydać 7 zł, aby przetestować działanie usługi Paczka w Ruch-u. Do wyboru miałem kilka punktów na terenie swojego miasta. Wydaje mi się, że jest mniej kiosków ruchu obsługujących paczki, ale jeden z nich był dość blisko (bliżej niż mam najbliższy paczkomat).

Sam odbiór nie był specjalnie trudny, podałem dowód, podpisałem się w dwóch miejscach i mogłem odebrać paczkę. Tę formę dostawy można porównać do e-przesyłki, z tym, że zamiast odebrać paczkę na poczcie, odbiera się w kiosku ruchu.

Paczka czeka na odbiorcę 5 dni roboczych, a następnie wraca do nadawcy. Niestety nie znalazłem na ich skromnej stronie internetowej ile kosztuje nadanie paczki, pewnie ta opcji jest dostępna tylko dla dużych sklepów internetowych.

4 promocje na książki i e-booki z okazji Mikołajek

6 grudnia 2011

Ostatnio namnożyło się sporo ciekawych mikołajkowych promocji.
Może zacznę po kolei:

1) Dzisiaj 6 grudnia w wydawnictwie Helion (literatura informatyczna) wszystkie książki są przecenione o 20%
szczegóły

2) Dzisiaj 6 grudnia w wydawnictwie Onepress (literatura biznesowa) wszystkie książki są przeceniona o 20% szczegóły

3) Dzisiaj 6 grudnia w wydawnictwie EbookPoint (różne e-booki, głównie informatyczne, biznesowe i poradnikowe) wszystkie e-booki są przecenione o 20% szczegóły

4) Oprócz grupy wydawniczej Helion ciekawa promocja jest w wydawnictwie Złote Myśli. Dziś i jutro wszystkie e-ooki i audiobooki są tańsze o 50% Oprócz tego jak przed rokiem, do zamówionego e-booka dorzucają bonusy. Tym razem są 2 bonusy:

  • Bon na zakup dowolnego ebooka lub audiobooka z oferty Złotych Myśli Wartość: 20 zł
  • Wykład „Naucz się pozytywnie myśleć by skuteczniej rozwiązywać problemy” w formie VOD Wartość 69 zł

szczegóły

Podsumowując – jest w czym przebierać

11 listopada – tradycyjnie tańsze książki polskich autorów

11 listopada 2011

Mamy dzisiaj Narodowe Święto Niepodległości. Z tej okazji jak co roku w wydawnictwie Helion (a także jego odnodze: OnePress) książki polskich autorów zostały przecenione o 20%. Jednak po raz pierwszy promocja trwa nie jeden dzień a aż 3 dni! Do niedzieli wieczór można kupować tańsze książki.

Nieskromnie się pochwalę, że promocją jest objęta książka, której jestem współautorem: Marketing wirusowy w internecie.

Zobacz wykaz przecenionych książek w wydawnictwie Helion i Onepress

Paczkomat vs. e-przesyłka (odbiór w punkcie)

8 listopada 2011

Prawie półtora roku temu opisywałem jak korzystałem z paczkomatu inpostu. Niedawno była w Helionie promocja w której wysyłka paczkomatem była gratis. Postanowiłem jeszcze raz przetestować to rozwiązanie :-) Znów obyło się bez problemów, więc nie będę się na ten temat rozpisywał.

Tydzień później postanowiłem kupić pewien drobiazg na allegro. Ponieważ było dużo różnych ofert w podobnych cenach, postanowiłem wybrać tego sprzedawcę, który oferuje e-przesyłkę (odbiór w punkcie).

Najtańsza paczka wysłana pocztą polską (do 1kg) kosztuje 9,50 zł. Przesyłka paczkomatem kosztuje 6,99 zł. Pewnie poczta polska wystraszyła się konkurencji i uruchomiła e-przesyłkę (cena wynosi 7 zł do 1 kg). Po kilku dniach otrzymałem SMSa, że przesyłka jest gotowa do odbioru. Następnego dnia wybrałem się na pocztę. Podałem dowód i czekam na przesyłkę. Pani w okienku musiała się spytać koleżanki obok, gdzie oni trzymają e-przesyłki. Usłyszałem, że w jakiejś szafie jest aż jedna w taka w bąbelkowej kopercie ;-) Cała ta sytuacja świadczy o tym, że ta forma dostawy nie cieszy się zbyt wielką popularnością ;-)

Podsumowując – w obu przypadkach cena najtańszej wysyłki jest taka sama. Jednak paczkomaty mają tę przewagę, że są czynne całodobowo i nie trzeba stać w kolejce na poczcie. Z drugiej strony e-przesyłkę oferuje 1500 placówek poczty polskiej, a paczkomatów jest raptem około 450 (docelowo ma być 800).

Dla kogo jest e-przesyłka? No cóż zarówno w przypadku paczki jak i e-przesyłki trzeba stać w kolejce na poczcie. E-przesyłkę mogę polecić tylko wtedy, gdy nikt z domowników w godzinach przedpołudniowych nie siedzi w domu. Bo skoro i tak masz iść na pocztę, to szkoda jest przepłacać za zwykłą paczkę. Jednak jeśli masz w pobliżu paczkomat, to lepiej zamów wysyłkę do paczkomatu – unikniesz stania w kolejce.

Allegro – uważaj na pułapki

10 października 2011

Trudno w to uwierzyć, ale za kilka dni minie 11-rocznica założenia konta na allegro :-) Można powiedzieć, że na allegro jestem prawie od początku.

Początkowo allegro służyło do sprzedaży niepotrzebnych przedmiotów. Zdecydowana większość sprzedających to były osoby fizyczne, które chciały zrobić w domu porządek a przy okazji coś zarobić. Początkowo allegro umożliwiało wystawienie tylko aukcji z licytacją. Później wprowadzono opcję Kup teraz, dzięki której nie trzeba było czekać do końca aukcji, tylko można było kupić produkt od razu, za określoną cenę tak samo jak w sklepie internetowym. Z czasem na allegro zaczęło przybywać coraz więcej firm, które zaczęły traktować allegro jak kolejny kanał zbyt swoich produktów. Niestety ale im większa konkurencja, tym niższe ceny. Teoretycznie im niższe ceny, tym lepiej dla kupującego. W praktyce jednak osoby sprzedające produkty odbijają sobie ceny produktów na wysokich cenach wysyłki, więc chcąc kupić jakiś drobiazg jak najtaniej trzeba poświęcić trochę czasu na dokładne przestudiowanie opisów przedmiotów, aby wybrać ten naprawdę najtańszy. W tym wpisie podam na co trzeba zwrócić uwagę: Przeczytaj resztę tego wpisu »

Jak utrudnić komuś wypisanie się z subskrypcji?

1 października 2011

Niedawno otrzymałem wiadomość e-mail z reklamą szkolenia od pewnej osoby, która się kreuje na guru polskiego e-biznesu. Jedną z zasad e-mail marketingu jest nie utrudnienie człowiekowi wypisania się z subskrypcji. Jeśli dostaję od kogoś biuletyn, to chyba naturalne jest, że mogę chcieć się wypisać? Jest wiele powodów, dlaczego nie chcę otrzymywać od kogoś wiadomości np.

  • mogłem w międzyczasie zmienić zainteresowania
  • mogłem zapisać się do jakiejś subskrypcji i po jakimś czasie stwierdziłem, że ten temat jednak mnie nie interesuje
  • kilka ostatnich biuletynów od danej osoby może być nudnych
  • prenumeruję tak dużo biuletynów, że nie mam czasu na czytanie wszystkiego i postanawiam wypisać się z tych kilku mniej ciekawych

Pewnie jeszcze by się znalazło kilka powodów, dlaczego chciałbym się wypisać. Niestety, ale utrudnianie wypisania się z biuletynu może powodować następujące skutki uboczne:

  • ludzie zaczną dodawać w programach pocztowych reguły które wszystkie wiadomości od danego nadawcy przenoszą od razu do kosza
  • mniej zaawansowane osoby zamiast tworzyć regułę, po prostu za każdym razem będą kasować wiadomości od tej osoby bez czytania
  • Czytelnicy mogą klikać w programie pocztowym w przycisk SPAM. Gdy zbyt dużo osób zacznie klikać w ten przycisk, możesz trafić na listę spammerów
  • wysyłanie wiadomości do osób, które i tak ich nie czytają generuje tylko niepotrzebny ruch w internecie
  • wysłanie każdej wiadomości zajmuje pewien określony czas. Wysłanie wiadomości do 1000 osób zajmuje więcej czasu niż wysłanie wiadomości do np. 600 osób, ale takich które naprawdę są zainteresowane. Owszem niektóre usługi mają przepustowość tysięcy wiadomości na godzinę, ale te tańsze wysyłają np. tylko kilkaset wiadomości w ciągu godziny. Po co sztucznie wydłużać czas wysyłania wiadomości? Aby osoba „z końca listy” dowiedziała się później o atrakcyjnej promocji?
  • właściciel listy mailingowej cieszy się, że ma dużo subskrybentów. Tylko nie wie ile osób tak naprawdę czyta od niego wiadomości

Niestety, ale nie wszyscy potrafią to zrozumieć i uszczęśliwiają ludzi na siłę. Wiele osób wysyłając mailing na końcu wiadomości naciska kilkanaście enterów. Dlaczego tak robią? Odpowiedź jest prosta – bo niektóre programy do wysyłania mailingów z automatu na samym końcu wiadomości dołączają krótką stopkę z informacją o tym, jak się wypisać z subskrypcji. Jeśli przed tą stopką będzie dużo pustych linii tekstu, to mniej zaawansowane osoby nie zauważą, tego linka.

Ale powróćmy do owego guru e-biznesu. Otóż wiadomość została wysłana przez autoresponder pername. System pername wymaga, aby w wiadomości e-mail był link do wypisania się z subskrypcji. Jeśli takiego linku nie ma, to wiadomość nie zostanie wysłana. I co zrobił nasz „guru”? Otóż wysłał wiadomość a linkiem do rezygnacji subskrypcji podlinkował jedną literkę w całej wiadomości! Tak, na końcu wiadomości gdzie jest podpis ostatnia literka jego nazwiska została podlinkowana linkiem do wypisania się z subskrypcji! Super sposób, na ukrycie linka do wypisania z subskrypcji ;-) Zresztą zobacz sam poniższy zrzut ekranu – czerwoną ramką oznaczyłem miejsce, na które należy zwrócić uwagę (pozwoliłem sobie zamazać pewne informacje, które mogłyby ułatwić zidentyfikowanie nadawcy tej wiadomości)

W jakiej sieci posiadasz komórkę?

28 sierpnia 2011

Operatorzy GSM oferują różnego rodzaju bonusy np. pakiety minut do własnej sieci, albo promocyjne minuty go wygadania w swojej sieci np. z okazji urodzin. Jednak można się naciąć, gdy dostaniesz pakiet 120 minut do własnej sieci, a po długiej rozmowie okazuje się, że Twój rozmówca ma telefon w innej sieci.

Dawniej sprawdzenie w jakiej sieci ktoś posiada komórkę było bardzo proste. Każdy operator posiada swoje pule numerów np. Idea(Orange) posiada pule numerów w formacie 50x-xxx-xxx lub 51x-xxx-xxx. Era (T-Mobile) posiadała numery 60y-xxx-xxx gdzie y to była cyfra parzysta (cyfra nieparzysta z kolei informowała, że to był Plus). Jednak od pewnego czasu można przenieść swój numer telefonu do innej sieci. Czyli można mieć numer telefonu z zakresu np. Orange a być abonentem Ery.

Problem jest szczególnie dotkliwy, gdy dzwonimy do kogoś, kto ma telefon w sieci Play Mobile. Przykładowo w mojej taryfie połączenia do Orange mam za 20gr/min, do Ery i Plusa po 29gr/min a do Play Mobile po 78gr/min. Jak widać gdy się człowiek rozgada może za rozmowę zapłacić kilkanaście złotych!

Jest jednak dość prosty sposób na sprawdzenie, w jakiej sieci ktoś posiada telefon. Wystarczy wejść na stronę www.wjakiejsieci.pl i wpisać numer telefonu osoby, do której chcesz zadzwonić. Sprawdzałem i usługa działa poprawnie (wpisałem kilka numerów osób, o których wiem, że przenieśli numer do innej sieci). Mało tego – usługa rozpoznaje numery operatorów wirtualnych np. mBank mobile.

Podsumowując – jeśli nie masz pewności w jakiej sieci ktoś ma numer a planujesz dłuższą rozmowę, skorzystaj z usługi serwisu www.wjakiejsieci.pl

Jak badać skuteczność zapisów na SqueezePage?

20 grudnia 2010

Czasami tworzę jakiś squeezepage z formularzem zapisu na jakiś kurs e-mailowy. Poświęcam sporo czasu na opracowanie wartościowej treści w kursie e-mailowym, robię w miarę schludną stronę, ale… zapominam o jednym szczególe – badaniu ruchu.

Otóż mogę poświęcić sporo czasu na zrobienie kursu, strony ale skoro nie badam ruchu, to skąd mam wiedzieć, jak maksymalizować zyski? Oto prosty przykład: robię squeeze page a następnie kupuję na allegro np. 10 mailingów. Skąd mam wiedzieć, z którego mailingu przyszło najwięcej subskrybentów? Mogę zrobić prosty licznik odwiedzin, np. każdemu reklamodawcy dać inny link (np. www.TwojSqueezePage.pl/?id=01 gdzie każdy reklamodawca dostanie link z inną cyferką na końcu). W ten sposób można zrobić bardzo prosty licznik odwiedzin i porównać „skuteczność” różnych mailingów. No OK, jest to jakiś punkt odniesienia, ale tak naprawdę mnie nie interesuje ile osób wejdzie na stronę z danego mailingu. Mnie interesuje efekt końcowy, czyli ile osób zapisze się na kurs e-mailowy z danego źródła. Bo ruchu ruchowi nie jest równy. Jeden mailing może przynieść 1000 wejść na stronę i 10 zapisów na kurs mailowy a drugi mailing da 100 wejść na stronę, ale aż 20 zapisów na kurs. Dzieląc cenę przez ilość zapisanych osób na kurs mailowy otrzymuję koszt pozyskania jednego subskrybenta. I dopiero ten wskaźnik coś mówi! Im niższy jest koszt pozyskania subskrybenta – tym lepiej. Dzięki temu wiem, gdzie w przyszłości mogę ponownie wykupić mailing (nie będę marnował swoich pieniędzy płacąc za mailingi, które przynoszą słabe efekty).

Pozostaje pytanie, jak badać ilość osób zapisanych do kursu. Odpowiedź jest prosta: w każdym dobrym autoresponderze można zdefiniować dodatkowe pole (np. w freebocie/implebocie jest specjalne pole o nazwie skąd/źródło). To pole może się zmieniać w zależności, od „źródła ruchu”. Oto fragment wstawki HTML w freebocie odpowiedzielanej za źródło:

<input name="zrodlo" type="hidden" value="standard">

wystarczy zmienić to na:

<input name="zrodlo" type="hidden" value="<?php if (isset($_GET['id'])) echo($_GET['id']); ?>">

Teraz gdy ktoś wejdzie na SqueezePage z parametrem ?id=01, to źródło w Freebocie zostanie ustawione na 01 (oczywiście zamiast cyfry w ID można podać np. login sprzedawcy na allegro). Następnie przeglądając listę subskrybentów można ich filtrować w zależności od źródła ruchu. W ten oto prosty sposób można sprawdzić ile osób z jakiego mailingu się zapisało do Twojej subskrypcji.

Cała sztuczka jest banalna, nie wymaga wielkich nakładów pracy, a pozwala zmaksymalizować zyski (po prostu za miesiąc wykupisz ponowny mailing tylko tam, gdzie jest dobry współczynnik ceny do ilości pozyskanych klientów, a zakładając inny squeeze page będziesz wiedział, gdzie mailingów nie kupować).