Nie ma to jak Allegro :-)

Czasami na allegro kupuję różne przedmioty. Jednak dzisiejszy sprzedawca mógłby dostać tytuł idioty roku 😉

Często, gdy chcę wypromować jakiś serwis nad którym pracuję kupuję pare różnych mailingów za kilka złotych (zazwyczaj kupuję stopki w newsletterach). Zainteresowała mnie pewna aukcja (była dość niska cena no i wysyłka była do dużej liczby osób). Niestety, ale w opisie aukcji nic nie pisało co to za newsletter (więc nie miałem możliwości np. zaprenumerowania newslettera, aby go zobaczyć, ba nawet nie wiedziałem o jakiej on jest tematyce!). Postanowiłem napisać emaila do sprzedawcy. Dostałem następującą odpowiedź:

Bardzo mi przykro takich informacji szefowia zabronili mi podawac! Ale jest to miedzy innymi jeden z najwiekszych servisów Rozrywkowych oraz Z stron muzycznych.

Ludzie w wieku od 16 do 48 lat / nie mam dokładniejszych statystyk

Nie zostało mi nic innego do roboty jak napisanie maila o następującej treści:

bardzo mi przykro ale nie kupuje kota w worku

2 komentarze to “Nie ma to jak Allegro :-)”

  1. shrew napisał(a):

    Szczerze? W ogóle nie wierzę w mailingi kupowane. A już na pewno te w serwisach dla klikaczy. Im tańszy mailing tym mniej poważny serwis. Może i to dobre dla programów partnerskich czyli na – jak ja to mówię – wbijanie się na link z parametrem, ale na dłuższą metę to wolę połazić sobie po serwisach tematycznych i znaleźć coś sensownego. A ceny nie są ogromne.

  2. Damian Daszkiewicz napisał(a):

    Też nie kupuję mailingów w serwisach dla klikaczy. Osobnych mailingów też nie kupuję, bo zbyt łatwo można zdobyć etykietę spammera. Najlepsze są nagłówki lub stopki w zwykłych newsletterach