Allegro i komentarze

Od jakiegoś czasu istną plagą stała się niepisana zasada: najpierw kupujący wystawia komentarz a później sprzedawca. Dlaczego ta zasada mi się nie podoba? Odpowiedź jest prosta: druga strona powinna niezwłocznie wystawić komentarz gdy ja się wywiążę z transakcji. Przykładowo jeśli coś sprzedaję i kupujący dokonuje wpłaty na konto to nie czekam aż kupiec mi wystawi komentarz, tylko wystawiam go od razu po otrzymaniu przelewu (bo kupujący wywiązał się z warunków transakcji w chwili "puszczenia przelewu"). Jeśli kupujący zamówi ode mnie towar za pobraniem, to wtedy komentarz wystawiam dopiero po otrzymaniu pieniedzy (pieniądze wtedy dostaję około 3-4 dni po tym, jak kupujący dostał paczkę). Wtedy kupujący MOŻE mi wystawić komentarz jako pierwszy, gdyż on dostał ode mnie paczkę szybciej niż ja od niego pieniądze. Gdy kupuję, to komentarz wystawiam po upewnieniu się, że kupiłem przedmiot zgodny z opisem (czasami trwa to kilka dni, zanim nie stwierdze, że dana rzecz jest w 100% sprawna).

Nie zawsze sprzedawca pisze (w aukcji, na stronie o mnie, w mailu), że wystawia komentarz jako drugi, ale tak robi. Często gdy coś kupię, płacę z góry. Komentarza nie dostaję, po kilku dniach przychodzi paczka. Po rozpakowaniu i stwierdzeniu, że towar jest OK wystawiam komentarz. I co się okazuje? Czesto jest tak, że po 10 minutach dostaję emaila, że sprzedawca mi wystawił komentarz!! Taka sytuacja często ma miejsce. Oczywiście są pewne wyjątki, np. niektórzy supersprzedawcy wystawiają komentarze hutorowo np. raz w miesiącu i nie zwracają na to uwagi, czy kupujący już wystawił komentarz.

Dlaczego sprzedawcy wystawiają komentarze dopiero po otrzymaniu komentarza od kupującego? Odpowiedź jest prosta: boją się, że ja dostanę pozytywa i złośliwie wystawię negatywa. Jednak takich złośliwych osób na allegro nie ma zbyt wiele. Często tacy sprzedawcy nie dostają ZASŁUŻONYCH negatywów, bo kupujący się boi, że po wystawieniu słusznego negatywa on dostanie odwetowca.

Czy komentarze mają takie duże znaczenie? Ja twierdzę, że NIE. Na początku bardzo przeżywałem każdą transakcję, podniecałem się, gdy dostałem pozytywny komentarz. Jednak po uzbieraniu 100 komentarzy doszedłem do wniosku, że mam tak dużo pozytywów, że jeden negatyw nie jest straszny. Zauważ, że osoby sprzedające setki przedmiotów mają np. 25000 pozytywów i 50 negatywów. Czy to dużo? Dla wielu osób tak. Ale nie każdy stwierdzi, że na 1 negatywa przypada aż 500 pozytywów. A nawet jeśli raz na 100 aukcji natrafię na złośliwego "wrzoda" to nie znaczy, że nie jestem wiarygodny, po prostu miałem pecha.

Osobiście bardzo mnie wkurza zmuszanie kupującego do wystawienia komentarza jako pierwszy. Dlatego często takim osobom wystawiam komentarze np. po miesiącu, skoro są tacy niecierpliwi, to niech sobie czekają.

3 komentarze to “Allegro i komentarze”

  1. Paweł Królak napisał(a):

    W pełni się zgadzam. Zwyczaj, że sprzedający wystawia komentarz jako drugi jest po prostu chory – to zwyczajne zabezpieczanie się przed odwetowcami. Dlatego postanowiliśmy w naszej księgarni (Tolle.pl) przełamać ten chory zwyczaj. Na stronie o mnie http://www.allegro.pl/my_page.php?uid=5066181) wyraźnie zaznaczyliśmy: „Jeśli wpłacasz pieniądze – wystawiamy komentarz po wpłynięciu środków na nasze konto. Jeśli wybierasz przesyłkę za pobraniem – wystawiamy komentarz kiedy wpłyną pieniądze z pobrania.”

    I wydaje mi się, że tak właśnie powinno być wszędzie. Jeśli ktoś ma obsługę Klienta na poziomie to nie musi się obawiać negatywów – a jeśli trafi na superzłośliwca – trudno, tak bardzo dużo takich osób nie ma.

  2. Damian Daszkiewicz napisał(a):

    Ja bardzo często kupuję różne rzeczy na allegro. I tylko raz widziałem, że sprzedawca w aukcji napisał wyraźnie (na czerwono): coś w stylu „Komentarz wystawiamy jako pierwsi zaraz po zaksięgowaniu przelewu, gdyż jesteśmy pewni najwyższej jakości oferowanych produktów”

  3. Lukasz napisał(a):

    Po pierwsze – komentarze nie są obowiązkowe.
    Po drugie – to nie znaczy, że nie warto ich wystawiać 🙂

    Ale… Bardzo chętnie was zobaczę wystawiających komentarz do KAŻDEJ transakcji gdy będziecie mieli ich 50-100-200-500 dziennie.
    Idzie pierd… dostać starając się to ogarnąć, nawet przy użyciu specjalnej aplikacji.

    Przyznaję – narwanych klientów wystawiających negi i neutrale za to, że Poczta dostarczyła przesyłkę np. w tydzień – nie ma za wielu, ale ich jednak nie brakuje.
    I jak sobie przypomnę o staniu (czasami nawet o północy) na poczcie, pakowaniu byleby tylko zdążyć przed 15, żeby priorytety poszły, czy odpisywaniu na każdy, nawet najgłupszy mail, to się po prostu przykro robi, jak dostajesz takiego (przepraszam za wyrażenie) z dupy negatywa i nie możesz na niego równie miło odpowiedzieć.

    O przypadkach by kupujący wystawił pozytywa, a sprzedający mu walnął nega – nie słyszałem…