Parę przemyśleń odnośnie podaj.net

13 sierpnia napisałem parę słów odnośnie serwisu podaj.net. Patrycja Kierzkowska w swoim blogu napisała o pewnych przygodach z tym serwisem. Ponieważ oddałem 4 książki, 2 zamówiłem, codziennie odwiedzam ten serwis, czytam forum więc mogę napisać kilka uwag. Nie będzie różowo 😉

Po pierwsze: są fikcyjne wymiany. Oddając komuś książkę dostajemy 11 punktów. Zamówienie książki kosztuje 10 punktów. Czyli po oddaniu 10 książek można zamówić 11 książek. Ludzie to wykorzystują robiąc fikcyjne wymiany nabijając sobie punkty. Jest to dość duży problem, podobnie jak wymiana komentarzy w serwisie allegro

Po drugie: serwer ma częste pady. Może nie za częste, ale czasami zdarzyłomi się, że chodził bardzo wolno, strony się nie ładowały.

Po trzecie: ludzie traktują ten serwis mało poważnie. Jakoś na allegro ludzie poważniej podchodzą do transakcji. Może dlatego, bo trzeba mieć 18 lat, aby założyć konto na allegro 😉 Zamówiłem 2 książki, z czego dostałem tylko jedną. Druga nie została wysłana i po 7 dniach punkty zostały mi zwrócone. A szkoda, bo napaliłem się na tamtą książkę…

Po czwarte: mało ciekawe książki. Mam wrażenie, jakby tam wszyscy wrzucali te książki, które nie poszły na allegro (w podaj.net książki się dodaje za darmo a na allegro wystawienie aukcji kosztuje, więc nikt mało chodliwych książek nie będzie wystawiał w nieskończoność na allegro)

Po piąte: pozbyłem się 4 książek. Mam dużo punktów. I co z tego, skoro nie mogę znaleźć nic ciekawego?? Na allegro bym za te książki dostał żywą gotówkę, a tutaj mam tylko punkty, których na razie nie mogę wykorzystać. Może się czepiam, gdyż w podaj.net głównie jest literatura piękna a biznesowa/informatyczna stanowi ułamek wszystkich wystawionych pozycji.

Podsumowując: idea serwisu bardzo mi się podoba, ale niestety; serwis nie jest bez wad

2 komentarze to “Parę przemyśleń odnośnie podaj.net”

  1. shrew pisze:

    No fakt, że książki są jakie są to raczej było do przewidzenia, bo każdy woli sprzedać niż dać biznesową książkę w obieg.

    Książka książce nierówna, a z tego, co się orientuję to tematyka nie ma znaczenia przy punktacji więc jest tak, ze dasz wartościowe, a wybierasz wśród mało ciekawych czyli cały proces jest guzik wart. No, ale sama idea jest ciekawa.

    Ja teraz czekam na kolejne powiadomienia od podaj.net, bo ostatnie przyszło jakiś tydzień temu 😀

  2. lady-mm pisze:

    ehh Panowie…czy dla was „mało ciekawe” to nie-biznesowe? i chyba zdajecie sobie sprawę z tego, że ciekawe, naprawdę „chodliwe książki” znikają w minutę…? dlatego zostają tylko takie pozycje, jak „ogórki w gruncie i pod folią” …