Aby zarabiać w PP wcale nie trzeba ciężko pracować

26 listopada chwaliłem się na blogu, że dla firmy ententa wdrożyłem Program Partnerski. Nie tylko napisałem oprogramowanie, ale również z grubsza nadzoruję czy wszystko działa OK. Nieco później pojawiła się możliwość generowania darmowych ebooków z własnymi linkami partnerskimi (robię to półautomatycznie tj. odpowiednie makro w OpenOffice po zapytaniu się o ID partnera podmienia linki w ebookach i generuje pliki PDF). Tutaj są te ebooki z moim partnerskim ID (jeśli jesteś zapisany do PP Ententa to możesz mnie poprosić o wygenerowanie takiego kompletu ebooków). Po wygenerowaniu tych ebooków

wrzuciłem te ebooki w kilka miejsc w sieci. Zupełnie się tym nie interesowałem, ebooki sobie krążyły po sieci. Od 21 lutego (gdy sprzedałem pierwszego ebooka) do dnia dzisiejszego sprzedałem 4 ebooki za co otrzymałem prowizję w wysokości 24.30 zł. Niezbyt dużo, ale jak na osobę, która prawie nic nie robiła (góra pół godziny roboty) to całkiem spora kwota 🙂 Tak więc aby zarabiać w PP wcale nie trzeba ślęczeć przed komputerem po nocach, wystarczy odrobina chęci. Tak więc zamiast się obijać zacznij w końcu coś robić, postaraj się poświęcić np. godzinę dziennie na sprawy związane z Programami Partnerskimi a zobaczysz, że to się opłaci. Za rok sobie pomyślisz, że rok temu nawet nie wyobrażałeś sobie, że w PP można tak dużo zarobić.

7 komentarzy to “Aby zarabiać w PP wcale nie trzeba ciężko pracować”

  1. Bellois pisze:

    Słowem – trzeba przy różnych okazjach machać skrzydełkami. Nawet jak nie doczekasz się trzęsienia ziemi, to jakiś efekt prędzej czy później będzie 🙂

  2. Oczywiście. Najlepsze jest to, że raz pomachałem skrzydełkami a kilka razy był jakiś malutki efekt. W PP widać, że warto coś robić, bo gdybym kilka razy w tym PP machał skrzydełkami to efekty by były kilka razy lepsze 🙂 Z doświadczenia wiem, że jak w danym PP na początku macham skrzydełkami to efekty są mizerne, ale jak już się człowiek zacznie w jakimś PP zarabiać np. 50 zł na miesiąc to przeskoczenie do pułapu 100 zł na miesiąc wymaga już mniej pracy niż przeskoczenie z 0 do 50 zł

    A odnośnie PP ententa to wkrótce powstanie sklep internetowy z prawdziwego zdarzenia, który będzie zintegrowany z PP więc dopiero wtedy będzie można się rozkręcić. Mało tego napisałem bardzo ciekawego ebooka o chwytliwym tytule, który będzie promował pewien produkt z PP. Każdy partner będzie mógł zamówić tego ebooka z własnymi linkami partnerskimi!

  3. Co racja to racja 🙂 Ja dostałem 1,89 zł za NetCoaching w ostatnim tygodniu. Wrzuciłem parę linków jakiś czas temu i perwsza prowizja już jest… na lizaka 😀

    Widzę rozwój PP Ententy zapowiada się ciekawie. Pożyjemy zobaczymy…

  4. jaras pisze:

    „machanie skrzydełkami” – ja to nazywam „sianie linków” od siania ziarna, każdy kto „zasiał” wie, że to dobra metoda, ziarno potrafi wyrosnąć nawet tam, gdzie wydawałoby się nic nie powinno się przyjąć 😉

    na początku trochę wyślęczeć trzeba, poznać co i jak robić, wprawdzie wszędzie pełno poradników, ale to i tak każdy indywidualnie musi wypracować swoje metody, co nie znaczy, że nie warto korzystać z podpowiedzi, sprawdzonych metod, trzeba na czymś bazować, a z czasem przychód rośnie 🙂

  5. Wojtek pisze:

    Kontynuując motyw entomologiczny. Machanie jest ok, zaangażowanie i profesjonalizm wspomaga efekt. U mnie w PP w pierwszym miesiącu 74$, w drugim 200$, a na kasę z trzeciego jeszcze czekam. Pierwsza firma gdzie zacząłem faktycznie zarabiać promując … zdrowie. Życzę wszystkim dynamicznego wzrostu i wysokich prowizji.

  6. Przemek pisze:

    Aby zarabiać konkretnie w PP trzeba bardzo ciężko pracować. Trzeba tak machać skrzydełkami, aby wywołać burzę. Jak machamy tylko trochę, to mamy „na lizaka”. Kto prowadzi program partnerski, ten widzi w swoich statystykach, że największe dochody osiąga tylko garstka zapisanych tam osób. Ci, co najbardziej machają skrzydełkami. Ci, co nauczyli się machać, zbudowali sobie już bazę adresową, popularną stronę www, czy bloga. Teraz jest już im lżej. Na początku trzeba ciężko pracować, a najtrudniejszą pracą jest zmiana sposobu pracy z systemu „kasa za godzinę”, na system „a kasa będzie później?”. Jak się słucha tych co już do czegoś doszli, to wspominają że na początku pracowali po kilkanaście godzin dziennie, dzień w dzień, nawet w święta. Nie wystarczy zapisać się na PP i rozsiać kila linków. To za mało.

  7. Oczywiście to machanie nie jest aż tak proste jak się wydaje. Z drugiej strony ciężko powiedzieć jak to bywa na początku bo są 2 scenariusze:
    a) ktoś dowiedział się o PP i zakłada stronę na której promuje produkty
    b) ktoś od dawna prowadzi hobbystyczną stronę i niedawno zapisał się do jakiegoś PP

    Jak widać te 2 osoby mają zupełnie inaczej. Jedna zaczyna od zera a druga też zaczyna od zera ale ma jakieś zaplecze 🙂

    Odnośnie pracy to aż tak ciężka nie jest 🙂 Być może na początku efekty są mizerne a człowiek pracuje ale później jest coraz łatwiej (bo i strona stała się popularniejsza, a także zdążyło się nałapać stałych klientów). Np. w ZM czasami jest tak, że jak nic nie promuję to jak na złość pojawia się pare większych zamówień – widać ewidentnie że zadziałał mechanizm „wiecznego klienta”.