Artelis – linki partnerskie w artykułach

Ostatnio czytam artykuły, które inni wrzucają do serwisu
artelis. W tym serwisie każdy
może zamieścić swój artykuł a jak się komuś ten artykuł spodoba to może go
przedrukować na swojej stronie WWW pod warunkiem, że nie będzie dokonywać zmian
w artykule. Dodatkową zachętą do napisania artykułu jest stopka która również
jest integralną częścią artykułu – gdy ktoś zechce przedrukować artykuł, musi go
przedrukować razem ze stopką. Jest to bardzo dobry sposób na pozyskanie linków
przychodzących do swojego serwisu. Jednak zauważyłem, że dużo osób nie do końca
rozumie idee tego serwisu i jakby sami sabotują swoje działania poprzez
nieumiejętne pisanie artykułów.

Otóż niektóre artykuły są bardzo ciekawe ale w artykułach są
przemycane linki partnerskie. Niestety ale sam będąc zapisanym np. do Złotych
Myśli nie mam zamiaru przedrukowywać artykułu z cudzymi linkami partnerskimi,
więc ich nie przedrukuję. Sam gdy piszę artykuł to informuję w komentarzach, że
można sobie pozmieniać linki partnerskie. Być może stracę pare złotych prowizji
aczkolwiek z drugiej strony – kto przedrukuje artykuł który zawiera cudze linki
partnerskie? Mnie wystarczy fakt, że na końcu artykułu jest stopka z linkiem do
mojego serwisu – jak komuś się spodoba artykuł to wejdzie na moją stronę w
poszukiwaniu innych ciekawych artykułów i być może przy okazji coś kupi z mojego
polecenia.

Tak więc warto nie dawać do artykułów na siłę linków
partnerskich (albo napisz w komentarzu, że można edytować linki partnerskie)
gdyż dzięki temu więcej osób zamieści na swojej stronie ten artykuł. Wydaje się
że mniej na tym zarobimy ale wydaje mi się, że tak naprawdę zarobisz na tym
więcej – więcej osób wtedy przedrukuje Twój artykuł, więc zyskasz więcej linków
przychodzących.

3 komentarze to “Artelis – linki partnerskie w artykułach”

  1. Krzysztof Lis pisze:

    Ja w takich sytuacjach pytam autora (komentarzem), czy mogę usunąć linki partnerskie. W ten sam sposób mnie zwrócono na to uwagę.

  2. Artelis to obecnie śmietnisko. Mogliby filtrować tam jakoś te artykuły, bo znaczna część jest bez większej wartości.

    Artykularnia swego czasu trzymała poziom, dopóki nie przejął ich Artelis…

    Co do linków partnerskich to ja też je zamieszczałem w artykułach. O zezwoleniu na podmianę nic nie pisałem. Generalnie nie mam nic przeciwko, jeśli ktoś podmieni link, jeśli zostawi to też dobrze 🙂 Ale na przyszłość pewnie też będę zamieszczał w stopce info o tym, że nie mam nic przeciwko podmianie linków.

  3. Precelik pisze:

    Z tego co zauważyłem artelis pojawił się w spisie stron presselpage… i szybko sie zrobiło co zrobiło.. http://spis.presellpage.pl/

    W artykularnia.pl kiedyś przynajmniej było ograniczenie co do minimum znaków, a na początku administrator nawet robił małą korektę artykułów, z tego co się zorientowałem.