Wirusy na pendrive

Ostatnio coraz częściej czytam na grupach dyskusyjnych, że ktoś złapał wirusa który siedzi na pendrive lub karcie pamięci w komórce. Dzisiaj każdy przenosi pliki na pendrive a lepsze komórki pozwalają na korzystanie z kart pamięci (aby wgrać dużo plików MP3). Niestety ale paradoksalnie te nośniki pamięci przypominają dyskietki – 20 lat temu większość wirusów kopiowało się na dyskietkę aby później skopiować się na inny komputer a z innego komputera na dyskietkę itp. Teraz zamiast dyskietek wirusy korzystają z nowszych zdobyczy techniki. Problem z wirusami na pendrive jest taki, że zazwyczaj powstają na nim jakieś dziwne pliki, których nie można skasować. Jest jednak na to rada:

można zainstalować linuxa i spod linuxa usunąć te pliki. Ponieważ wirusy działają pod windowsem to pod linuxem nie dadzą się rady uruchomić. Skoro się nie uruchomią, to będzie można skasować pliki.

Tutaj mała uwaga: skorzystaj z jakiejś nowszej dystrybucji linuxa (z jądrem w wersji 2.4) gdyż te nowsze dystrybucje bez problemu wykrywają pendrive (z starszymi jest problem).

Porada nr 2: jeśli nie chcesz instalować linuxa, bo nie masz miejsca na dysku lub nie potrafisz – zorganizuj sobie jakąś dystrubucję LiveCD. Wkładasz płytę do napędu CD i ładuje się linux z CD. Taki linux chodzi wolniej niż normalnie zainstalowany na dysku ale do jednorazowego skasowania plików się nadaje 🙂 Zazwyczaj linuksy w wersji LiveCD są bardzo przyjazne dla użytkownika, prawie tak proste jak zwykły windows 🙂

W podobny sposób można z dysku twardego skasować pliki których się nie da skasować pod windowsem (np. jakiś wirus, lub pozostałości po jakimś programie). U mnie przykładowo po deinstalacji drukarki zostało trochę dziwnych plików których nie mogłem skasować. Linux dał sobie z tym radę 🙂

3 komentarze to “Wirusy na pendrive”

  1. […] Pendrive zastępuje dziś z powodzeniem dawniejsze dyskietki 3,5″ i podobnie jak dyskietki jest często nosicielem wirusów komputerowych. W artykule Damiana Daszkiewicza można znaleźć ciekawy artykuł o tym jak poradzić sobie z wirusem gdy system Windows odmawia jego usunięcia. Więcej na ten temat przeczytasz tutaj […]

  2. dartu napisał(a):

    Dodam jeszcze że w przypadku Knoppixa (znanej dystrybucji w wersji Live CD) Może okazać się konieczna zmiana trybu dostępu do nośnika na Read/write bez tego operacje na plikach będą niemożliwe. Na szczęscie jest to proste. Prawym klawiszem myszki klikając na ikonie nośnika można wywołać menu podręczne i stamtąd zmienić tryb dostępu, a potem już możemy usuwać pliki do woli. Piszę tak bo w moim przypadku miałem taką sytuację. Niewykluczone że inne wersje live CD mają włączony domyślnie tryb zapisu.

  3. JaceX napisał(a):

    ubuntu radze sciagnac dla poczatkujacych http://ubuntu.pl/ prosty live CD i przyjazny nawet wiekszosc kart sieciowych rozpoznaje co daje nam mozliwosc surfowania i znalezienia antidotum w razie co 😉