Zamówiłem ebooka w onepress

Od niedawna onepress ma w swojej ofercie ebooki. Są to zazwyczaj lepiej sprzedające się książki w wersji elektronicznej. A teraz sobie ponarzekam…

  • W emailu podali hasło do ebooka. O dziwo ani plik ZIP ani PDF nie był zabezpieczony hasłem…
  • W nazwie pliku PDF dziwnie były zakodowane polskie ogonki (pewnie inna strona kodowa)
  • A teraz najlepsze: w czwartek kupiłem ebooka. W poniedziałek dostałem list z Heliona. Była to zgięta tekturka i owinięta taśmą klejącą. Myślałem, że onepress wysłał mi kopię ebooka na CD. Niestety ale w środku była tylko fakturka. I teraz pytanie: czy w Helionie nie mają normalnych kopert?? Nikt pracownikom Heliona za młodu nie mówił chrońcie lasy? Przecież to parodia tak zabezpieczać fakturę (przed pomięciem przez listonosza). O dziwo rachunki z Programu Partnerskiego dostaję w normalnej kopercie…

Kończę już ten wpis bo powiecie, że ja na swoim blogu to tylko narzekam

3 komentarze to “Zamówiłem ebooka w onepress”

  1. domino00 pisze:

    Moim zdaniem przyszłość to audiobooki, niestety czytanie dużej ilości tekstu na ekranie nie jest najprzyjaźniejsze. Audiobooka można słuchać w innych miejscach, a czasami człowiek ma już dość siedzenia przy komputerze 😉

  2. Morphic pisze:

    Witaj,

    Odnośnie Twojego narzekania, to może najpierw poznaj prawdę a dopiero potem zacznij jęczeć. Tak więc w czym rzecz.

    Otóż e-book jest generowany automatycznie przez system, stąd możliwość braku polskich znaków w nazwie pliku. Jak nie odpowiada taka nazwa zawsze istnieje możliwość jej ręcznej edycji.

    W mailu, który otrzymałeś znajduje się link do e-booka oraz hasło wklejane przy jego otwarciu. Oczywiście znalazły się takie kwiatki, które myślały, że otrzymają książkę papierową, a maila kasowały ze skrzynki.

    Faktura jest przesyłana w tekturce gdyż przechodzi przez magazyn. A jak Ci się wydaje, że przy produkcji kopert nie cierpią lasy, to się mylisz.
    Zresztą chciałem uprzejmie poinformować, iż kartony są wykonywane z papieru makulaturowego (odzysk) więc pomyśl każdorazowo siedząc w pewnym miejscu i wykonując pewną czynność, że używając pewnego papieru cierpią lasy 😉

    Pozdrowionka i bez urazy

  3. Po pierwsze: do wyprodukowania koperty zużywa się dużo mniej papieru niż do wyprodukowania owej tekturki. Po drugie: tekturka była owinięta taśmą klejącą a jak wiadomo plastik nie jest zbyt przyjazny dla środowiska.

    Odnośnie nazwy pliku: nic nie usprawiedliwia tego, że ebook jest generowany przez system. Jeśli macie problemy z poprawnym kodowaniem ogonków w nazwach plików, to przecież można zrobić tak, aby zamiast krzaczków była bezogonkowa literka. Zawsze wolę w nazwie pliku s zamiast ś niż jakiś krzaczek zamiast ś.