Czytelnia to raj dla studenta

Wstyd się przyznać, ale wczoraj byłem po raz pierwszy w czytelni. Jakoś wcześniej nigdy mi nie przychodziło do głowy, że okienka można spędzać w czytelni. Dopiero jeden kolega mnie uświadomił, że jak on ma okienka to chodzi do czytelni. I wcale mu się nie dziwię, gdyż jest tam bardzo dużo fajnych czasopism. Samych czasopism komputerowych jest pewnie ze 20, w tym również drogie niszowe czasopisma, które kosztuję po 30 zł (np. PHP Solutions, hackin9, SDJ, Linux Magazine etc). Dawniej zdarzało się, że od czasu do czasu kupiłem jakiegoś chip’a (aby dowiedzieć się co nowego w mojej branży) natomiast teraz będę chodził do czytelni i czytał za darmo. Jedyna wada to brak możliwości zabierania czasopism do domu (o ile jakiś artykuł w chipie można bez problemu przeczytać w czytelni, to w gazetach dla programistów są artykuły, które wymagają praktycznego przećwiczenia pewnych umiejętności).

O studenckich bibliotekach podobny wpis zamieściła shrew na swoim blogu.

Niestety, ale z moich obserwacji wynika, że do czytelni nie chodzi zbyt wiele osób, przynajmniej jak ja tam byłem, to większość stolików było pustych. Również lista „obecności” nie zawierała astronomicznej ilości nazwisk. Jak widać powiedzenie „student wchodzi do biblioteki tylko wtedy, gdy pada deszcz” jest prawdziwe 😉

2 komentarze to “Czytelnia to raj dla studenta”

  1. Bonz pisze:

    hehe, ja w sumie przez całe studia do czytelni nie zajrzałem. Pozdrawiam

  2. A u mnie na wydziale w zamiejscowym ośrodku to chyba w ogóle nie ma gazet i czasopism, więc nie ma po co wchodzić 🙂