Uwaga na wirusy na pendrive!

Bardzo intensywnie korzystam z pendrive (jako student zapisuję pliki utworzone podczas zajęć na swoim pendrive, często idąc do znajomego kopiuję jakieś pliki). I zauważyłem, że coraz więcej komputerów jest zarażonych robakami. Po czym poznać robaka na pendrive? Otóż w katalogu głównym znajduje się plik autorun.inf (może on być ukryty). Pliki autorun.inf są po to, aby podczas włożenia pendrive (lub np. płyty CD) od razu został uruchomiony jakiś program. Z jednej strony jest to ułatwienie dla osób, które nie są zbyt biegłe w obsłudze komputera (wkładasz płytę CD i od razu uruchamia się program) z drugiej strony te pliki są niebezpieczne, gdyż mogą być wykorzystywane przez twórców wirusów. Niestety, ale windows uruchamia pliki autorun.inf niezależnie od tego, czy znajduje się on na dysku twardym, na pendrive czy na płycie CD. Dlatego ja w celach profilaktycznych wyłączyłem autouruchamianie (jak to zrobić jest opisane np. tutaj).

W jaki sposób usunąć wirusa?
Najprościej będzie usunąć z pendrive plik autorun.inf (warto wcześniej otworzyć ten plik w notatniku, aby sprawdzić jaki plik jest uruchamiany przy wkładaniu pendrive i również ten plik trzeba usunąć). Niestety, ale często jest tak, że usuwając owy plik wirus jest już wcześniej w pamięci i zaraz go utworzy z powrotem. Dlatego tą operację warto wykonać np. z poziomu linuxa. Warto również sprawdzić czy na pozostałych dyskach (zazwyczaj C:\) również nie ma pliku autorun.inf i jeśli jest to również trzeba go usunąć.

2 komentarze to “Uwaga na wirusy na pendrive!”

  1. AVsoft-Ltd napisał(a):

    Bardzo denerwujące to jest. Na szczęście w domu nie używam Windows, ale przykładowo idę gdzieś korzystam z pendriva, zasyfiam go, podłaczał gdzie indziej i zasyfiam komuś kompa.

  2. […] Być może temat wpisu ma mało wspólnego z webmasterstwem, ale jest bardzo ważny. Otóż każdy webmaster powinien wręcz obowiązkowo używać dobrego programu antywirusowego! Dlaczego? Postaram się to uzasadnić w tym wpisie.Spójrzmy na rozwój wirusów. W archaicznych czasach wirusy kopiowały się poprzez dyskietki (nie było Internetu). Po prostu przechodzisz do kogoś z dyskietką, na której jest wirus, wirus kopiuje się “do komputera”, a potem z komputera kopiuje się na wszystkie dyskietki, które wkładasz do stacji dyskietek. Oprócz tego był wirusy, które zarażały pliki wykonywalne (exe, com) po prostu dopisując się na koniec takiego pliku. Ale wirusy plikowe pominiemy z naszych rozważań. Dawniej gdy nie było internetu, ludzie często wymieniali się dyskietkami w celu wymiany oprogramowania, ciekawych plików itp. Tak więc wirusy miały się całkiem dobrze Zauważ, że ta metoda nie wyginęła, tylko ewoluowała. Dzisiaj często wirusy kopiują się na pendrive. Ba nawet gdy mi się zepsuła drukarka zdarzyło mi się pójść z pendrive do punktu oferującego wydruki z komputera. W takich punktach przewija się sporo studentów w celu drukowania ściąg, sprawozdań, e-booków itp. I właśnie w takim punkcie zostałem zarażony. To świadczy o skali tego zjawiska!! Parę słów o wirusach na pendrive przeczytasz na moim domowym blogu. […]