Archive for Kwiecień, 2009

Wiosenna promocja w EscapeMagazine

środa, Kwiecień 22nd, 2009

Do 4 maja 2009 roku trwa wiosenna promocja w wydawnictwie EscapeMagazine. Wystarczy podczas zamówienia podać kod: WiosenneEbooki, aby otrzymać 15% zniżki.

Przypominam, że w ofercie wydawnictwa EscapeMagazine znajduje się mój e-book PHP dla zielonych

ZłoteMyśli strzeliły sobie w kolano

piątek, Kwiecień 10th, 2009

Niedawno otrzymałem e-mail skierowany do partnerów ZM. W e-mailu był zawarty bardzo ciekawy komunikat:

UWAGA: Z dniem 30 kwietnia 2009 przestają działać linki
partnerskie w formacie -> XXX.php
Zaktualizuj swoje linki do postaci -> /XXX,1/
bo tylko od takich linków będzie liczona Twoja prowizja!

No i teraz sobie ponarzekam. Otóż e-booki ZM promuję od samego początku istnienia ZM. W wielu miejscach pojawiły się recenzje e-booków. I w wielu miejscach są moje linki partnerskie w starym formacie (wiadomo, przez około pierwsze 3 lata istnienia ZM były linki partnerskie w starym formacie). Efekt? Teraz dostałem niecały miesiąc czasu, aby przepatrzeć setki napisanych przeze mnie artykułów na różnych stronach, w kursach e-mailowych tylko po to, aby pozmieniać linki partnerskie. Zabawę utrudnia mi fakt sporego rozproszenia informacji (porobiłem też troszkę mini-stronek promujących e-booki, różne kursy e-mailowe działają na różnych platformach, artykuły publikowałem w różnych serwisach więc to nie jest kwestia przeszukania wszystkich plików HTML w jednym folderze na dysku pod kątem występowania ciągu znaków XXX.php, podmiany na ciąg znaków XXX,1/ i wgrania zmodyfikowanych plików na serwer.

Całego smaczku dają też darmowe fragmenty e-booków. Otóż do prawie każdego e-booka można wygenerować darmowy fragment w którym są moje linki partnerskie. Niestety, ale większość owych e-booków zawiera stare linki partnerskie (bo zostały wygenerowane przed wprowadzeniem nowych linków partnerskich). I co teraz mam zrobić? Mam wygenerować kilkadziesiąt e-booków, wrzucić je na różne serwery i powiedzieć ludziom, którzy je pobrali, aby to zrobili ponownie bo jak będą chcieli coś zamówić klikając w link partnerski w e-booku to nie dostanę prowizji?? Jak mam znaleźć te osoby?? Poza tym, sporo owych e-booków krąży po internecie jak wirusy (czyli ktoś pobrał e-booka z mojego serwisu, dał znajomemu, ten znajomy kolejnemu znajomemu itp.). Ktoś może powiedzieć, że e-book pobrany 2 lata temu raczej zostanie skasowany i nic z tego nie będę miał. Być może, ale wiem, że idea rozsiewania darmowych e-booków jak najbardziej działa. Nie tak dawno temu byłem u kumpla który mieszka z siostrą. Był też u niego jakiś inny kumpel. No i zacząłem zagadywać ową siostrę (a co, nie wolno mi?). Kumpel kumpla zobaczył, że coś mi nie wychodzi nawiązanie dialogu (trudna sztuka 😉 i co zrobił?? Poprosił mnie, aby dał maila. Na następny dzień w skrzynce odbiorczej był… darmowy fragment e-booka Seksualny klucz do kobiecych emocji (szkoda, że nie zawierał on moich linków partnerskich 😉 Widać, że darmowe fragmenty e-booków i darmowe e-booki na pewno są w obiegu!

Ktoś może się mnie czepiać, że jestem leniwy i mi się nie chce pozmieniać linków partnerskich. Powiem tak: owszem, jestem leniwy. I mam prawo być leniwy! Mam ciekawsze rzeczy do robienia niż dłubanie w setkach miejsc w internecie, aby pozmieniać linki. Aby było ciekawiej, to paradoksalnie w tym samym mailu co był nieszczęsny komunikat był news, że w ofercie wydawniczej ZłotychMyśli pojawił się e-book R. Kiyosaki z serii Bogaty ojciec, biedny ojciec. O czym jest ten e-book? W skrócie autor zachęca nas do stworzenia pasywnego dochodu. Czym jest pasywny dochód? Odpowiedź jest prosta: jest to taki dochód, który jest ciągle pomimo tego, że nic nie robimy poza jednorazowym wykonaniem jakiejś pracy (np. napiszę książkę a później przez kilka lat będę otrzymywał tantiemy). Tak samo wygląda sprawa z promowaniem e-booków: kiedyś napisałem jakąś recenzję e-booka (lub stworzyłem mini-stronkę, lub wrzuciłem na serwer darmowy fragment e-booka) i pomimo faktu, że od około 6 miesięcy nie promuję nowych e-booków w ZM (brak czasu) to prawie codziennie otrzymuję e-maile z informacją o naliczeniu nowej prowizji. I tutaj się pojawia paradoks: z jednej strony wydawnictwo poprzez swoje e-booki zachęca nas do generowania pasywnego dochodu, z drugiej strony dają kopa w dupę partnerom, którzy dawno temu wygenerowali sobie źródło pasywnego dochodu.

Aby było ciekawiej z miesiąc temu słyszałem plotki, że ZM są nierentowne. Oczywiście jak to z plotkami bywa, nie przyjąłem tego do wiadomości. Ale po przeczytaniu takiego e-maila stwierdziłem, że faktycznie tak może być. Przecież sporo partnerów nie zmieni linków partnerskich (ktoś nie przeczyta e-maila w którym był ten komunikat, ktoś przeoczy jakąś mini-stronkę na której były stare linki partnerskie). Zawsze jest to dodatkowy zysk dla wydawnictwa, gdyż rzadziej będą się dzielić z partnerami swoim zyskiem.

Podsumowując tę notkę pragnę Tobie zadać pytanie: czy ich program partnerski można nazwać partnerskim? Ja myślę, że nie. Trudno nazwać partnerem kogoś, kto robi takie numery. Dlatego też zachęcam do intensywniejszego promowania konkurencji: EscapeMagazine i DobryEbook Owszem, te wydawnictwa e-booków nie mają tylu pozycji, co ZłoteMyśli, ale na pewno znajdziesz w ich ofercie jakieś ciekawe publikacje warte promowania. A warto jest promować, choćby po to, aby urośli. Jak ZłoteMyśli odczują ich oddech na swoich plecach, to może w końcu zaczną traktować partnerów z należnym szacunkiem.

Krzysztof Lis również nie jest zadowolony ze zmian w wydawnictwie ZM