Wracam do życia

Ostatnio na moim blogu cisza. Powód?? Są dwa powody:

  • chwilowy brak weny twórczej
  • jak już miałem pomysł na wpis to okazało się, że są problemy z blogiem. Około 3 tygodnie temu zauważyłem, że nie mogę się zalogować do panelu. O dziwo nic nie zmieniałem. Fakt, że mam starą wersję wordpressa, ale wyznaję zasadę, że jak coś działa to się tego nie rusza (jakbym zaczął aktualizować to poza paroma nowymi bajerami wiele bym nie zyskał a przy okazji mogłoby się okazać, że jakaś wtyczka nie chodzi). Nie pierwszy raz coś takiego się zdarzyło, że na home.pl nagle jakiś skrypt dziwnym prawem sam z siebie przestał działać. Ponieważ moje mozolne zabawy z szukaniem „błędu” nie przyniosły skutku, więc postanowiłem zrobić coś bardziej drastycznego – zmieniłem DNSy i mam teraz bloga na innym serwerze 🙂 Szkoda tylko, że w maju płaciłem za przedłużenie serwera na home.pl

Ponieważ mam wenę twórczą i mogę się zalogować do panelu administracyjnego, więc niedługo znów zaczną się pojawiać nowe wpisy

3 komentarze to “Wracam do życia”

  1. Daniel napisał(a):

    Ja bym radził jednak dokonać aktualizacji – ta wersja WP którą posiadasz (2.0.6) wyszła 2,5 roku temu. Od tego czasu wyszło już parę wersji – najnowsza to 2.7.1, a na dniach ma wyjść 2.8. Poza tym w tak starej wersji są dziury które są załatane w najnowszej wersji – np. w 2.6.1 znaleziono (i załatano w 2.6.2) dziurę pozwalającą na zresetowanie hasła admina. Osobiście to właśnie to podejrzewam jako przyczynę wspomnianych problemów z hasłem.

  2. Damian Daszkiewicz napisał(a):

    @Daniel – po przeniesieniu plików i bazy bez problemu zalogowałem się na stare hasło. Więc Twoja hipoteza jest błędna.

    Co do aktualizacji – to nie lubię robić takich rzeczy bo później się okazuje, że jakaś wtyczka nie chodzi, coś się nagle zaczyna sypać. A ja jestem człowiekiem, który lubi mieć święty spokój 😉

  3. Daniel napisał(a):

    No cóż, nikt nie jest nieomylny 🙂

    Co zaś się tyczy aktualizacji – chyba nikt ich nie lubi (no chyba że czeka się na poprawę jakiegoś błędu, i ta poprawka jest w nowej wersji ;)). Ja osobiście nową wersję instaluję najpierw u siebie na komputerze i sprawdzam czy wszystko działa (a przynajmniej podstawowe funkcjonalności), a dopiero potem wrzucam to na serwer.

    Co zaś się tyczy wtyczek do WP, to większość z nich ma w pliku readme.txt linię „Tested up to:” – w ten sposób można szybko sprawdzić czy autor testował wtyczkę z aktualną wersją WP.