Konkurs dla partnerów!

Jako manager PP MapaZdrowia od dawna myślałem nad jakimś konkursem dla partnerów.

Jednak wbrew pozorom nie jest tak łatwo wymyślić uczciwego konkursu. Bo co maiłbym oceniać? Jakość stworzonych ofert promujących nasze produkty? (tutaj ciężko by było jednoznacznie ocenić czy oferta partnera X jest lepsza od oferty partnera Y).

Rozważania na temat zwycięzców
Najprościej by było dać nagrody np. 10 najlepszym partnerom. Ale po co robić taki konkurs?? Jak ktoś jest dobrym partnerem to i bez konkursu będzie dużo zarabiał. Pomyślałem, że lepiej będzie wymyślić takie zasady, aby szanse na wygraną miały również osoby, które dopiero niedawno zaczęły zarabiać drobne pieniądze w programach partnerskich. Prywatnie uważam, że takie osoby są najlepsze, gdyż wystarczy je lekko podkręcić i będą zarabiały więcej.

Tutaj powstaje pytanie: co jest korzystniejsze: zmotywować partnera, który zarabia 1000 zł miesięcznie, aby zarabiał 2000 zł czy może zmotywowanie 10 partnerów, którzy zarabiają 100 zł, aby zarabiali 200 zł??

Odpowiedź jest dla mnie jasna: lepiej jest popracować nad armią mrówek, nawet jeśli będzie to wymagało większych kosztów i większego wysiłku. Dlaczego? Bo jak jeden superpartner się wykruszy (może się na mnie obrazić, strony w googlach mogą mu polecieć, może założyć własny sklep sprzedający podobne produkty i wtedy przestanie nas promować) to odczuję dużą stratę. Natomiast gdy z 10 średnich partnerów nawet 3 się wykruszy, to nawet tego nie odczuję.

Poza tym nagradzanie najlepszych partnerów mija się z celem. Oni i tak są dobrzy. Trzeba zmotywować partnerów, którzy nabrali doświadczenia i już coś troszkę potrafią, aby w pełni rozwinęli swoje umiejętności. Zresztą gdybym miał dać nagrody 10 najlepszym partnerom, to Ci średni (albo początkujący) nawet nie chcieli by startować w konkursie bo by wiedzieli, że jeden taki superpartner puści 2 mailingi i już ma nagrodę w kieszeni (superpartnerzy zazwyczaj mają potężne zaplecze budowane latami w postaci list mailingowych i serwisów internetowych, które są popularne).

Inna sprawa: załóżmy, że zarabiam w PP 1000 zł/miesięcznie. Nagle dostaję nagrodę w wysokości 30 zł za to, że jestem najlepszy. Prawdę mówiąc taka nagroda by mnie nie zmotywowała do intensywniejszej pracy a wręcz by obraziła moją godność (wulgarnie mówiąc: za taki numer bym taką osobę „strzelił w pysk”)

Z tych oto powodów wymyśliłem konkurs z nagrodą gwarantowaną. W konkursie wygrywa każdy partner, który zarobi przez lipiec minimum 50 zł. Dzięki temu szansę na nagrodę mają osoby, które nie są jeszcze superpartnerami. A superpartnerzy, hmmm oni mają nagrodę w kieszeni 🙂

Mogłem dać nagrodę za np. największą dynamikę wzrostu sprzedaży. Ale znów pojawia się problem: partnerowi, który miesiąc temu sprzedał 2 produkty dość łatwo będzie sprzedać 4 produkty (wzrost o 100%). Z kolei partnerowi, który sprzedaje 200 produktów trudno będzie sprzedać ich 400 (też wzrost o 100%)

Rozważania na temat nagród
Skoro jest konkurs, to musi być i nagroda. No i tutaj pojawia się problem. Co mogę dać partnerom?? Pierwsza myśl to bonus pieniężny. Ale nie jest to dobry pomysł. Dużo większą radość przyniesie człowiekowi materialny prezent niż jego ekwiwalent pieniężny.

Postanowiłem wysłać mailing do partnerów z pytaniem, jaką chcą nagrodę. Wymieniłem kilka propozycji (produkt z naszej oferty, bon pieniężny na jakąś książkę, gadżet w stylu kubek z naszym logiem i inne). Na maila odpowiedziało kilkanaście osób. I uważam, że był to świetny pomysł gdyż:

  • Akurat do partnerów dawno nie wysyłałem mailingu. Dzięki temu mogłem się przypomnieć, że istnieje taki PP
  • Każdy partner mógł zagłosować na nagrodę. Dzięki temu partner poczuł się doceniony, że ma jakiś tam wpływ na podejmowane przez nas decyzje.
  • Nikt nie lubi być na siłę uszczęśliwiany nagrodami, które rzuci w kąt
  • Im atrakcyjniejsza będzie nagroda, tym chętniej partnerzy będą o nią walczyć (nie chodzi tu o nagrodę, która jest droga, tylko o taką, która sprawi partnerowi radość)
  • Taki mailing z osobistym pytaniem to również świetna okazja, aby nawiązać przyjacielskie relacje z partnerami. Dzięki temu dla wielu partnerów już nie jestem aż tak obcym managerem PP i chętniej będą czytać moje maile 🙂

Większość osób uznało, że chce otrzymać produkt z naszej oferty. Reszta osób głosowała w miarę równomiernie na inne opcje z niewielką przewagą na bon rabatowy na książki. Z zdobyciem bonu rabatowego był problem (nie otrzymałem od 2 wydawnictw odpowiedzi na maile) więc postanowiliśmy ufundować dowolną książkę (po prostu ją kupimy i wyślemy partnerowi).

Dlaczego wybrałem takie nagrody?
Jestem człowiekiem, który nie lubi innych uszczęśliwiać na siłę. Prawdę mówiąc to najłatwiej by było zamówić gdzieś 30 kubków z naszym logiem i wysłanie ich do najlepszych partnerów. Ale nie każdemu taka nagroda przypadnie do gustu.
Mógłbym również ufundować jakąś konkretną książkę. Ale tutaj by się okazało, że ktoś już ma taką książkę, albo kogoś dana tematyka nie interesuje i książka by wylądowała w kącie.
Dając partnerowi wybór (zauważ funduję dowolną książkę) powoduję, że partner chętniej będzie walczył o nagrodę, bo dostanie to co będzie chciał!

Dlaczego wybrałem akurat książki i produkty z naszej oferty na nagrody? Odpowiedź jest prosta: jak ktoś wybierze produkt z naszej oferty, to go będzie skuteczniej promował (bo go zna, wie jak wygląda, jak np. smakuje, jakie efekty przyniósł). Niestety, ale nie każdy partner zainteresuje się produktem zdrowotnym (nikt nie będzie spożywał preparatu na kamienie nerkowe, jeśli ich nie ma tylko dlatego, że wygrał konkurs). Dlatego też musi być inna alternatywna nagroda. I tutaj książka to chyba najlepsze co może być! Mam nadzieję, że każdy partner wybierze taką książkę, która przeniesie korzyści zarówno nam jak i jemu (np. książka o pozycjonowaniu, e-biznesie itp.)

Podsumowanie
Wcale nie tak łatwo jest wymyślić konkurs, który jest uczciwy dla wszystkich partnerów. Ale uważam, że konkurs z nagrodą gwarantowaną to chyba najuczciwsze, co można było zrobić. O efektach konkursu poinformuję po jego zakończeniu.

6 komentarzy to “Konkurs dla partnerów!”

  1. Daniel pisze:

    A myślałeś może o kartach z określoną kwotą na zakupy? Ostatnio home.pl wprowadziło program lojalnościowy, i tam wśród nagród są m.in. takie karty z empiku i merlina. Myślę że dla niektórych mogłaby to być ciekawa alternatywa.

  2. Tak.
    Pisałem maile do 2 księgarń czy można kupić kupony rabatowe na np. 25 zł. Nie otrzymałem odpowiedzi. Stwierdziłem, że nie będę jak głupi czekał w nieskończoność na odpowiedź (lub szukał innych księgarni) bo wtedy nigdy by konkurs nie ruszył

  3. Hej. Bardzo dobry pomysł z takim konkursem. Prawdopodobnie z czasem u siebie pomyślę o jakimś konkursie i przypuszczam, że będę się wzorował na Twoim konkursie. Będzie liczyło się osiągnięcie konkretnej kwoty, a nagrody rzeczowe. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Pozdrawiam

  4. Piotrek pisze:

    Damian, jak z frekwencją w konkursie? Możesz zdradzić więcej szczegółów?

  5. Na pewno jakieś małe podsumowanie napiszę (jak spłyną pieniądze za zamówienia z pobrań). Ale nie licz na dane liczbowe, bo obowiązuje mnie tajemnica handlowa 😀