W programie partnerskim Mapa Zdrowia jest sobie pewien partner, który od kilku miesięcy jest na pierwszym miejscu w rankingu zarobków. Tym partnerem jest student (czyli nic nadzwyczajnego, większość uczestników PP to młode osoby). Jednak nie to mnie zaskoczyło…
Otóż w PP jest zapisana również jego mama
I paradoksalnie zaczyna osiągać całkiem dobre wyniki (do ścisłej czołówki trochę jej brakuje, ale pocieszające jest to, że jej zarobki mają tendencję wzrostową!)
Dlaczego o tym piszę?? Otóż ten przykład obala stereotyp, że komputery (a tym bardziej e-biznes) to domena osób bardzo młodych, głównie płci męskiej. W marcu pisałem, że jedna z lepszych partnerek, to kobieta.
Czyżbym był świadkiem nowej ery, gdzie najlepszymi partnerami wkrótce będą same kobiety?
23 lipca 2009 at 17:23
Sprawa wygenerowania jakichś zysków z pp nie jest dostępną wiedza jakoś specjalnie obecnie trudna… cała trudność polega na podjęciu jakiegoś konkretnego działania
A to kobietom zdaje sie łatwiej przychodzi,są jakby to powiedzieć bardziej konsekwentne.
Może trochę generalizuję, ale taką obserwacje mam na podstawie kilku przykładów
24 lipca 2009 at 09:55
Może to i dobrze.
Przynajmniej mężczyźni sobie pomyślą: „ale wstyd, baba zarabia więcej niż ja, trzeba wziąść się do roboty”. I wtedy wszyscy będą zadowoleni
8 sierpnia 2009 at 08:43
Czemu nie? Im poważniej kobiety zajmą się PP tym większa presja na mężczyzn = więcej pracy twórczej. Jestem zdecydowanie za