Będąc managerem i wdrożeniowcem Programu Partnerskiego Mapa Zdrowia pracowałem ostatnio nad pewnym rewolucyjnym narzędziem.
Otóż w skrócie – postanowiłem zapisywać w bazie danych skąd przychodzą internauci na nasze mini-stronki sprzedażowe. W bazie danych były zapisywane takie dane jak data (z godziną), id partnera z jakiego polecenia przyszedł klient i adres URL strony z której przyszedł klient.
Narzędzie gromadziło te dane od około 28 czerwca. 29 października dostałem totalnego olśnienia i pomyślałem sobie, że oprócz tego można przecież zapisywać w bazie informację o tym skąd przyszedł klient w chwili wypełnienia formularza zamówienia!!
Efekt??
Zapisujemy dane z jakich mini-stronek (serwisów) przychodzą klienci. Kto systematycznie korzysta z kampanii może nie zachwyci się tym narzędziem, gdyż on ma te same dane już od
dawna.
Ale kto nie korzysta z kampanii wie już skąd przychodzą klienci!! Tak więc w skrócie: analizując dane z tego narzędzia będziesz wiedział, z których mini-stronek przychodzą klienci. Dzięki temu możesz:
- zacząć mocniej popularyzować te mini-stronki, które są najskuteczniejsze kosztem tych mniej skutecznych
- jeśli zrobiłeś kilka mini-stronek promujących dany produkt O PODOBNEJ ODWIEDZALNOŚCI a klienci przychodzą tylko z jednej z nich to możesz się zastanowić co takiego ma ta najlepsza mini-stronka, czego nie mają inne i w ten sposób możesz ulepszyć pozostałe mini-stronki (np. może się okazać, że na innych mini-stronkach jest słabo widoczny link do składania zamówienia, albo mało przyjemna kolorystyka utrudniająca czytanie).
- możesz z ciekawości zobaczyć skąd przychodzą klienci. W ten sposób sobie przypomnisz jakie mini-stronki do tej pory „naklepałeś”, na jakich stronach www zamieszczasz nasze artykuły reklamowe i je przeglądniesz pod kątem aktualności zawartych na nich informacji
Jak widać małe proste narzędzie a jak ułatwia pracę!!
19 lutego 2010 at 17:38
Przydałoby się coś takiego w ZM. Coraz więcej mam zamówień ‘bez kampanii’ mimo że stosuję je zawsze. Z drugiej strony przy ich ilości odwiedziń baza danych mogłaby nie dać rady trzymać takiej ilości danych.