Archive for Styczeń, 2010

Jak wystrzelić mocno w górę swoje zyski z Programów Partnerskich w roku 2010?

niedziela, Styczeń 31st, 2010

Autorem raportu jest Paweł Wróblewski. Należy on do czołówki najlepiej zarabiających partnerów w PP MapaZdrowia (w innych
programach partnerskich też on zarabia nie małe pieniądze).

Tak więc warto jest poczytać co on ma do powiedzenia. Tym bardziej, że w tym przypadku mogę zweryfikować, że ten raport faktycznie został napisany przez kogoś, kto naprawdę zna się na tym o czym pisze! (więcej…)

Cała prawda o drugim poziomie

sobota, Styczeń 30th, 2010

Ostatnio na blogach u Tomka i Krzysztofa pojawiły się wpisy dotyczące drugiego poziomu. Ja również postanowiłem co nieco napisać na ten temat, tym bardziej, gdyż posiadam wiedzę zarówno od strony partnera, jak również managera PP (jestem managerem PP MapaZdrowia, a na dniach planuję odpalić kolejny PP nad którym wstyd się przyznać, ale pracowałem ponad 2 lata 😉

(więcej…)

Czy warto uczestniczyć w kilku PP?

sobota, Styczeń 2nd, 2010

Często przeglądając różne strony internetowe widzę, że jej właściciel jest zapisany do kilkunastu różnych PP. Po czym to widzę?? Otóż często takie strony są oblepione masą różnorakich bannerów. Strona jest pstrokata i oblepiona bannerami, jak choinka 😉 Oczywiście jest to złe postępowanie, gdyż osoba odwiedzająca dostaje oczopląsu i nie wie, co ma robić 😉 Dziesiątki bannerów, tylko rozpraszają uwagę i zniechęcają do zapoznania się z treścią strony. Tak więc pamiętaj – nie można przesadzać z ilością programów partnerskich, w których uczestniczysz.

Z drugiej strony uczestnictwo w jednym PP też nie jest dobre. Dlaczego?? Otóż są pewne produkty, które się lepiej sprzedają w pewnych okresach. Klasycznym przykładem są stroje kąpielowe (sprzedawane głównie latem) i narty (sprzedawane głównie w zimie). I teraz sobie wyobraź, że promujesz produkt, który sprzedaje się dobrze tylko w zimie. Tak więc przez całą wiosnę, lato i jesień nie wykorzystujesz w pełni swojego potencjału!! Uczestnicząc w kilku różnych PP możesz delikatnie promować różne produkty, mało tego możesz w pewnych porach intensywniej promować pewne produkty (przykładowo prowadząc serwis o sporcie w zimie będziesz promować łyżwy a w lecie czepki i stroje kąpielowe 🙂

Jak widzisz – wykorzystujesz wtedy w pełni swój potencjał. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie promowania np. nart w lecie. Ba nawet myślę, że pewnie pod koniec wiosny narty tanieją (sklepy chcą wyprzedać zapasy po zimie) więc i nie jeden łowca okazji chętnie się skusi. Z drugiej strony nie należy zbyt intensywnie ich promować, gdyż są wtedy lepsze produkty to promocji.

Dlaczego o tym piszę?? Otóż zauważyłem ciekawą tendencję: tuż przed świętami nagle bardzo dobrze zaczęły schodzić z mojego polecenia gry CashFlow. Wcześniej te gry sprzedawały się dość słabo (pewnie ze względu na wysoką cenę) a na przełomie listopada i grudnia sprzedałem ich tyle, ile normalnie schodzi mi w pół roku! Z kolei na inne produkty miałem mały zastój. Ale suma sumarum uczestnicząc w kilku PP moje zarobki się uśredniły – w niektórych PP miałem wzrost, w innych spadek.

Jednak przy zapisywaniu się do kilku PP należy zachować umiar. Otóż zauważyłem po sobie, że często poświęcając na jakiś projekt np. 10 godzin moja praca zaczyna nabierać ciekawego kształtu. I taka praca ma np. 50% założonej funkcjonalności. Poświęcając powiedzmy 3 kolejne godziny na ostateczne dopracowanie usuwam różnego rodzaju błędy, dodaję kilka drobiazgów i mój projekt zyskuje 100% funkcjonalności (czyli jak widać najwięcej czasu zajmują pewne prace początkowe, które nie przynoszą wielkich efektów, dopiero od pewnego momentu kolejne poświęcone godziny przynoszą coraz szybciej coraz lepsze efekty). Może podam pewien przykład: załóżmy, że w 5 godzin zrobisz mini-stronkę promującą jakiś produkt (np. samo zaprojektowanie schludnego designu zajmie 1 czy 2 godziny + 2 godziny na zredagowanie treści strony + pół godziny na zrobienie zdjęć + pół godziny na założenie nowej subdomeny i wrzucenie plików na FTP). OK, fajnie masz piękną mini-stronkę, ale no właśnie, efekt mizerny. Dopiero poświęcenie kolejnych np. 2 godzin na dodanie stronki do kilku katalogów, podlinkowanie jej na innych swoich mini-stronkach, optymalizacja słów kluczowych w treści strony spowoduje, że strona się ładnie wypozycjonuje w wyszukiwarkach na wiele dobrych niszowych fraz.

Podobnie do tworzenia mini-stronek jest z pisaniem na swoje potrzeby różnych skryptów. Początkowo poświęcam kilka godzin i jak już jako-tako coś działa to popadam w samouwielbienie i daję sobie spokój. A szkoda, bo wystarczyłoby poświęcić jeszcze ze 2 godziny na dokładniejsze przetestowanie skryptu, poprawienie kilku drobnych błędów, dodanie kilku malutkich usprawnień a dany skrypt (lub serwis) miałby o 100% lepszą funkcjonalność i o 100% więcej użytkowników, więc poświęcając dodatkowe 50% czasu bym zarabiał o 100% więcej.

Oczywiście te przykłady to pewne takie uproszenie, ale chciałem pokazać jedno: lepiej jest pewne rzeczy dopracować niż rozgrzebywać zbyt wiele rzeczy na raz. Czyli lepiej jest się zapisać do 3 różnych PP i zrobić 3 mini-stronki (poświęcając na każdą 5 godzin + 2 godziny na poprawki, usprawnienia, usunięcie ortografów i pozycjonowanie) niż gdybyś się zapisał do 4 różnych PP i zrobił 4 mini-stronki (na każdą poświęcając 5 godzin, ale braknie Tobie czasu na pozycjonowanie i drobne usprawnienia a czytelników zaczną razić ortografy).

Owszem, nie należy tutaj przeginać w drugą stronę i przesadnie dopieszczać każdy szczególik. Trzeba po prostu znaleźć pewną równowagę.

Podsumowując moje rozważania – warto uczestniczyć w kilku różnych PP, gdyż wtedy uśredniasz swoje zarobki (eliminujesz sytuacje typu, że w danym miesiącu drastycznie spadają Twoje zarobki), ale nie należy zbytnio się rozdrabniać, bo uczestnictwo w każdym kolejnym PP pochłania Twój czas, który mógłbyś spożytkować na zrobienie kilku małych usprawnień, które drastycznie zwiększą Twoje zarobki.