A Ty jak żegnasz subskrybenta?

O Piotrze Majewskim (właścicielu platformy szkoleniowej eKademia, autorze książki CzasNaE-Biznes) można by wiele mówić. Jedni go podziwiają, inni nienawidzą 😉

Wiele osób naśladuje jego techniki. Skoro ma on wielu naśladowców, to znaczy, że owe techniki muszą działać. W tym wpisie opiszę dość ciekawą rzecz, jaką zauważyłem.

Otóż niedawno wypisałem się z jednej z jego subskrypcji (przez przypadek dwukrotnie się zapisałem do tej samej subskrypcji). I otrzymałem dość ciekawego e-maila z potwierdzeniem rezygnacji:

Damianie,

Dziękuję za dotychczasową subskrypcję.

Jeśli zrezygnowałeś z powodu zbyt dużej ilości e-maili,
zapraszam do śledzenia mnie na:

http://facebook.com/pages/Piotr-Majewski/314218276858
http://twitter.com/piotrmajewski

Pozdrawiam,
Piotr Majewski

Portal FaceBook ostatnio w Polsce zyskuje coraz większą popularność. Mało tego, jest tam „tablica” (coś w rodzaju Śledzika z naszej-klasy, taki jakby trochę klon Twittera), którą można wykorzystać do zamieszczania śmieszych filmików, albo… informacji o nowych projektach (po prostu wykorzystać ową tablicę jak pewien rodzaj subskrypcji).

Natomiast Twitter, to pierwowzór polskiego Blipa (albo inaczej – blip jest kalką Twittera). O Blipie pisałem kilka słów w notce Blip: zabawka, czy ciekawe narzędzie biznesowe? więc nie będę tutaj się zbytnio rozpisywał.

Podsumowując: pomysł jest dość ciekawy. Czytelnik dostaje e-maila z potwierdzeniem rezygnacji z subskrypcji, ale jest szansa, że pomimo rezygnacji nie stracimy owego czytelnika.

3 komentarze to “A Ty jak żegnasz subskrybenta?”

  1. Łukasz napisał(a):

    Serwisy społecznościowe, podobnie jak kanały RSS – mogą być konkurencyjnym kanałem komunikacji dla poczty e-mail.
    Jednak nadal więcej ludzi ma skrzynkę e-mail niż konto na FaceBooku lub czytnik RSS 😉

  2. Damian napisał(a):

    Kurcze. Genialne w swojej prostocie. U mnie standardowo mam „Twoja rezygnacja została przyjęta. Dziękuję za dotychczasową subskrypcję”.
    Wykorzystam ten sposób i poobserwuję wyniki.

    Widzę jednak w tym pewne „zagrożenie”. Jeżeli się trafi BARDZO niezadowolony subskrybent to może wylać swoje żale np. na facebook’u a to już nie było by miłe 😉

  3. Paweł napisał(a):

    Faktycznie ciekawe rozwiązanie a swoją drogą mnie wkurza za duża ilość maili od piotrka i w każdym oferta