Jako programista często „na siłę” szukam błędów, które mogą wystąpić w skrypcie. Ot tak, zakładam sobie: a co by było gdyby i tutaj wymieniam kilka mało prawdopodobnych zdarzeń, które razem mogą spowodować jakiś straszny błąd. Jeden z moich zleceniodawców zwrócił mi uwagę, że zbyt się czepiam szczegółów. Z kolei inny zleceniodawca jest zadowolony, że tak dokładnie studiuję zagadnienie nad którym pracuję. Czekam na wasze opinie czy warto być zbytnim perfekcjonistą. Z jednej strony to dobrze, że dbam o wszelkie szczegóły i próbuję przewidzieć wszelkie możliwe problemy, które mogą nastąpić w przyszłości. Z drugiej strony może się wydawać, że na rozmyślania marnuję zbyt wiele czasu (często po dłuższym zastanowieniu okazuje się, że dany splot kilku wydarzeń i tak nie ma prawa wystąpić), który mógłbym poświęcić na zrobienie czegoś konkretnego. A teraz podam ciekawy przykład z mojej praktyki (więcej…)
Archiwum kategorii ‘Różne’
Czy perfekcjonizm to zaleta?
wtorek, 11 Grudzień 2007Szkolne lektury
poniedziałek, 19 Listopad 2007Ostatnio rozmawiając z pewną osobą usłyszałem dość ciekawą opinię. Otóż wszystkie polskie lektury są do d*** gdyż w 80% lektur ginie główny bohater. Zamiast pokazać, że człowiek jest wyjątkową jednostką, może odnieść w życiu niebywały sukces lektury zawierają treści, które mają za zadanie zdołować czytelnika.
Niestety, ale muszę przyznać rację tej osobie. Wystarczy sobie przypomnieć takie lektury jak: Dym, Kamizelka, Proces, Nasza szkapa, Ludzie bezdomni, Janko muzykant, Grażyna, Konrad Wallenrod, O psie który jeździł koleją (dramatyczna lektura dla uczniów 3 klasy podstawówki w której główny bohater ginie).
Specjalnie nie wymieniałem tutaj lektur z okresu XX-lecia międzywojennego, gdyż tego typu książki mają za zadanie pokazać okrucieństwo wojny, natomiast nie rozumiem dlaczego tak wiele lektur pokazuje życie ludzi żyjących w skrajnej biedzie. Czy naprawdę nie ma innych ciekawych książek, które pokazują, że człowiek jest wyjątkową jednostką i może odnieść wielki sukces, pod warunkiem, że konsekwentnie dąży do osiągnięcia swojego celu?
Czytelnia to raj dla studenta
piątek, 9 Listopad 2007Wstyd się przyznać, ale wczoraj byłem po raz pierwszy w czytelni. Jakoś wcześniej nigdy mi nie przychodziło do głowy, że okienka można spędzać w czytelni. Dopiero jeden kolega mnie uświadomił, że jak on ma okienka to chodzi do czytelni. I wcale mu się nie dziwię, gdyż jest tam bardzo dużo fajnych czasopism. Samych czasopism komputerowych jest pewnie ze 20, w tym również drogie niszowe czasopisma, które kosztuję po 30 zł (np. PHP Solutions, hackin9, SDJ, Linux Magazine etc). Dawniej zdarzało się, że od czasu do czasu kupiłem jakiegoś chip’a (aby dowiedzieć się co nowego w mojej branży) natomiast teraz będę chodził do czytelni i czytał za darmo. Jedyna wada to brak możliwości zabierania czasopism do domu (o ile jakiś artykuł w chipie można bez problemu przeczytać w czytelni, to w gazetach dla programistów są artykuły, które wymagają praktycznego przećwiczenia pewnych umiejętności).
O studenckich bibliotekach podobny wpis zamieściła shrew na swoim blogu.
Niestety, ale z moich obserwacji wynika, że do czytelni nie chodzi zbyt wiele osób, przynajmniej jak ja tam byłem, to większość stolików było pustych. Również lista „obecności” nie zawierała astronomicznej ilości nazwisk. Jak widać powiedzenie „student wchodzi do biblioteki tylko wtedy, gdy pada deszcz” jest prawdziwe
Ludzie boją się sprzedawać…
czwartek, 4 Październik 2007Zaczął się nowy rok akademicki. Trzeba kupować nowe skrypty
Ponieważ nie jestem na pierwszym roku, więc miałem okazję sprzedać 4 skrypty młodszym kolegom. Rozmawiałem z kilkoma osobami z roku i jakimś dziwnym trafem one nie pomyślały o sprzedaży skryptów. Albo ktoś nie pomyślał, albo stwierdził, że mu się nie chce, albo lubi ścierać kurz z książki.
Jest to o tyle dziwne, że sprzedanie książki to nie problem: wystarczy wrzucić ogłoszenie na uczelniane forum i się z kimś umówić (dzisiaj musiałem wstać 15 minut szybciej, aby się umówić przed zajęciami ale to chyba nie problem).
Zastanawiam się skąd taka niechęć do sprzedaży… (więcej…)
Zamówiłem ebooka w onepress
wtorek, 2 Październik 2007Czy Nokia naprawdę robi super telefony?
sobota, 15 Wrzesień 2007Dużo osób zachwala telefony firmy Nokia. Większość osób chcąc nabyć nowy telefon bierze pod uwagę tylko Nokie. Ja jednak mam zupełnie inne zdanie… (więcej…)
Jakie hasła ludzie wpisują w Google?
wtorek, 17 Kwiecień 2007Właśnie sobie przeglądam statystyki. Zacząłem przeglądać jakie hasła ludzie wpisują w Googlach. No i się załamałem
Miesiąc temu napisałem notkę o tym, że w moim rodzinnym mieście jest burzony Hotel Rzeszów. Mój blog poszybował na wysoką pozycję w Googlach na hasło Hotel Rzeszów
(obecnie 21 miejsce). Więc nie ma co się dziwić, że na mojego bloga wchodziły osoby, które chciały np. pooglądać zdjęcia z burzenia Hotelu Rzeszów. Jednak na jedno bardzo ciekawe hasło również jestem w Googlach dość wysoko (więcej…)
Wesołych świąt
sobota, 7 Kwiecień 2007Życzę wam zdrowych i wesołych świąt spędzonych w miłej rodzinnej atmosferze spędzonych bez komputera
GPS to futurystyczny wynalazek…
niedziela, 1 Kwiecień 2007…do niedawna myślałem, że GPS to futurystyczny wynalazek dla snobów, którzy nie mają co robić z kasą. Ale ponieważ byłem w Warszawie na SUPP (zarówno ja, jak i kierowca nie znaliśmy Warszawy) więc mieliśmy okazję troszkę pobłądzić. Hotelu szukaliśmy z godzinę (bo się okazało, że np. zjechaliśmy jedną przecznicę za daleko a jak się pytaliśmy ludzi gdzie są Hotele to kierowali nas w zupełnie przeciwnym kierunku). Dopiero za którymś razem trafiliśmy na mądre osoby, bo powiedziały, że nie wiedzą gdzie są te hotele ale kazali pokazać mapę abyśmy się dowiedzieli gdzie jesteśmy
Hotel mieliśmy około 2km od centrum kongresowego. I okazało się, że zrobiliśmy ze 20km, bo znów źle pojechaliśmy i przynajmniej przejechaliśmy się tym nowym mostem
Tak więc obecnie uważam, że GPS to bardzo przydana rzecz gdy jest się w obcym mieście
Wrażenia z SUPP opiszę jutro albo nawet jeszcze dzisiaj
Wyburzanie Hotelu Rzeszów
wtorek, 27 Marzec 2007Pare dni temu pisałem o Rozpoczęciu wyburzania Hotelu Rzeszów. Dzisiaj jako ciekawostkę podam kilka linków do internetowych galerii gdzie użytkownicy powrzucali zdjęcia z rozbiórki. Uprzedzając pytania powiem że Hotel jeszcze stoi, wyburzyli dopiero jedną czwartą (albo mniej) (więcej…)
