Archive for the ‘(E-)biznes’ Category

Paczka w Ruch-u

wtorek, Grudzień 6th, 2011

Niedawno opisałem dwie ciekawe formy wysyłki produktów w notce Paczkomat vs. e-przesyłka (odbiór w punkcie).

Wczoraj postanowiłem przetestować kolejną formę wysyłki: Paczka w Ruch-u. Akurat kilka dni temu w Helionie zainteresowała mnie pewna książka w promocji dnia. Zamiast zamówić wysyłkę pocztą polską (darmowa dostawa przy płatności przelewem) postanowiłem wydać 7 zł, aby przetestować działanie usługi Paczka w Ruch-u. Do wyboru miałem kilka punktów na terenie swojego miasta. Wydaje mi się, że jest mniej kiosków ruchu obsługujących paczki, ale jeden z nich był dość blisko (bliżej niż mam najbliższy paczkomat).

Sam odbiór nie był specjalnie trudny, podałem dowód, podpisałem się w dwóch miejscach i mogłem odebrać paczkę. Tę formę dostawy można porównać do e-przesyłki, z tym, że zamiast odebrać paczkę na poczcie, odbiera się w kiosku ruchu.

Paczka czeka na odbiorcę 5 dni roboczych, a następnie wraca do nadawcy. Niestety nie znalazłem na ich skromnej stronie internetowej ile kosztuje nadanie paczki, pewnie ta opcji jest dostępna tylko dla dużych sklepów internetowych.

Paczkomat vs. e-przesyłka (odbiór w punkcie)

wtorek, Listopad 8th, 2011

Prawie półtora roku temu opisywałem jak korzystałem z paczkomatu inpostu. Niedawno była w Helionie promocja w której wysyłka paczkomatem była gratis. Postanowiłem jeszcze raz przetestować to rozwiązanie 🙂 Znów obyło się bez problemów, więc nie będę się na ten temat rozpisywał.

Tydzień później postanowiłem kupić pewien drobiazg na allegro. Ponieważ było dużo różnych ofert w podobnych cenach, postanowiłem wybrać tego sprzedawcę, który oferuje e-przesyłkę (odbiór w punkcie).

Najtańsza paczka wysłana pocztą polską (do 1kg) kosztuje 9,50 zł. Przesyłka paczkomatem kosztuje 6,99 zł. Pewnie poczta polska wystraszyła się konkurencji i uruchomiła e-przesyłkę (cena wynosi 7 zł do 1 kg). Po kilku dniach otrzymałem SMSa, że przesyłka jest gotowa do odbioru. Następnego dnia wybrałem się na pocztę. Podałem dowód i czekam na przesyłkę. Pani w okienku musiała się spytać koleżanki obok, gdzie oni trzymają e-przesyłki. Usłyszałem, że w jakiejś szafie jest aż jedna w taka w bąbelkowej kopercie 😉 Cała ta sytuacja świadczy o tym, że ta forma dostawy nie cieszy się zbyt wielką popularnością 😉

Podsumowując – w obu przypadkach cena najtańszej wysyłki jest taka sama. Jednak paczkomaty mają tę przewagę, że są czynne całodobowo i nie trzeba stać w kolejce na poczcie. Z drugiej strony e-przesyłkę oferuje 1500 placówek poczty polskiej, a paczkomatów jest raptem około 450 (docelowo ma być 800).

Dla kogo jest e-przesyłka? No cóż zarówno w przypadku paczki jak i e-przesyłki trzeba stać w kolejce na poczcie. E-przesyłkę mogę polecić tylko wtedy, gdy nikt z domowników w godzinach przedpołudniowych nie siedzi w domu. Bo skoro i tak masz iść na pocztę, to szkoda jest przepłacać za zwykłą paczkę. Jednak jeśli masz w pobliżu paczkomat, to lepiej zamów wysyłkę do paczkomatu – unikniesz stania w kolejce.

Jak utrudnić komuś wypisanie się z subskrypcji?

sobota, Październik 1st, 2011

Niedawno otrzymałem wiadomość e-mail z reklamą szkolenia od pewnej osoby, która się kreuje na guru polskiego e-biznesu. Jedną z zasad e-mail marketingu jest nie utrudnienie człowiekowi wypisania się z subskrypcji. Jeśli dostaję od kogoś biuletyn, to chyba naturalne jest, że mogę chcieć się wypisać? Jest wiele powodów, dlaczego nie chcę otrzymywać od kogoś wiadomości np.

  • mogłem w międzyczasie zmienić zainteresowania
  • mogłem zapisać się do jakiejś subskrypcji i po jakimś czasie stwierdziłem, że ten temat jednak mnie nie interesuje
  • kilka ostatnich biuletynów od danej osoby może być nudnych
  • prenumeruję tak dużo biuletynów, że nie mam czasu na czytanie wszystkiego i postanawiam wypisać się z tych kilku mniej ciekawych

Pewnie jeszcze by się znalazło kilka powodów, dlaczego chciałbym się wypisać. Niestety, ale utrudnianie wypisania się z biuletynu może powodować następujące skutki uboczne:

  • ludzie zaczną dodawać w programach pocztowych reguły które wszystkie wiadomości od danego nadawcy przenoszą od razu do kosza
  • mniej zaawansowane osoby zamiast tworzyć regułę, po prostu za każdym razem będą kasować wiadomości od tej osoby bez czytania
  • Czytelnicy mogą klikać w programie pocztowym w przycisk SPAM. Gdy zbyt dużo osób zacznie klikać w ten przycisk, możesz trafić na listę spammerów
  • wysyłanie wiadomości do osób, które i tak ich nie czytają generuje tylko niepotrzebny ruch w internecie
  • wysłanie każdej wiadomości zajmuje pewien określony czas. Wysłanie wiadomości do 1000 osób zajmuje więcej czasu niż wysłanie wiadomości do np. 600 osób, ale takich które naprawdę są zainteresowane. Owszem niektóre usługi mają przepustowość tysięcy wiadomości na godzinę, ale te tańsze wysyłają np. tylko kilkaset wiadomości w ciągu godziny. Po co sztucznie wydłużać czas wysyłania wiadomości? Aby osoba „z końca listy” dowiedziała się później o atrakcyjnej promocji?
  • właściciel listy mailingowej cieszy się, że ma dużo subskrybentów. Tylko nie wie ile osób tak naprawdę czyta od niego wiadomości

Niestety, ale nie wszyscy potrafią to zrozumieć i uszczęśliwiają ludzi na siłę. Wiele osób wysyłając mailing na końcu wiadomości naciska kilkanaście enterów. Dlaczego tak robią? Odpowiedź jest prosta – bo niektóre programy do wysyłania mailingów z automatu na samym końcu wiadomości dołączają krótką stopkę z informacją o tym, jak się wypisać z subskrypcji. Jeśli przed tą stopką będzie dużo pustych linii tekstu, to mniej zaawansowane osoby nie zauważą, tego linka.

Ale powróćmy do owego guru e-biznesu. Otóż wiadomość została wysłana przez autoresponder pername. System pername wymaga, aby w wiadomości e-mail był link do wypisania się z subskrypcji. Jeśli takiego linku nie ma, to wiadomość nie zostanie wysłana. I co zrobił nasz „guru”? Otóż wysłał wiadomość a linkiem do rezygnacji subskrypcji podlinkował jedną literkę w całej wiadomości! Tak, na końcu wiadomości gdzie jest podpis ostatnia literka jego nazwiska została podlinkowana linkiem do wypisania się z subskrypcji! Super sposób, na ukrycie linka do wypisania z subskrypcji 😉 Zresztą zobacz sam poniższy zrzut ekranu – czerwoną ramką oznaczyłem miejsce, na które należy zwrócić uwagę (pozwoliłem sobie zamazać pewne informacje, które mogłyby ułatwić zidentyfikowanie nadawcy tej wiadomości)

Jak badać skuteczność zapisów na SqueezePage?

poniedziałek, Grudzień 20th, 2010

Czasami tworzę jakiś squeezepage z formularzem zapisu na jakiś kurs e-mailowy. Poświęcam sporo czasu na opracowanie wartościowej treści w kursie e-mailowym, robię w miarę schludną stronę, ale… zapominam o jednym szczególe – badaniu ruchu.

Otóż mogę poświęcić sporo czasu na zrobienie kursu, strony ale skoro nie badam ruchu, to skąd mam wiedzieć, jak maksymalizować zyski? Oto prosty przykład: robię squeeze page a następnie kupuję na allegro np. 10 mailingów. Skąd mam wiedzieć, z którego mailingu przyszło najwięcej subskrybentów? Mogę zrobić prosty licznik odwiedzin, np. każdemu reklamodawcy dać inny link (np. www.TwojSqueezePage.pl/?id=01 gdzie każdy reklamodawca dostanie link z inną cyferką na końcu). W ten sposób można zrobić bardzo prosty licznik odwiedzin i porównać „skuteczność” różnych mailingów. No OK, jest to jakiś punkt odniesienia, ale tak naprawdę mnie nie interesuje ile osób wejdzie na stronę z danego mailingu. Mnie interesuje efekt końcowy, czyli ile osób zapisze się na kurs e-mailowy z danego źródła. Bo ruchu ruchowi nie jest równy. Jeden mailing może przynieść 1000 wejść na stronę i 10 zapisów na kurs mailowy a drugi mailing da 100 wejść na stronę, ale aż 20 zapisów na kurs. Dzieląc cenę przez ilość zapisanych osób na kurs mailowy otrzymuję koszt pozyskania jednego subskrybenta. I dopiero ten wskaźnik coś mówi! Im niższy jest koszt pozyskania subskrybenta – tym lepiej. Dzięki temu wiem, gdzie w przyszłości mogę ponownie wykupić mailing (nie będę marnował swoich pieniędzy płacąc za mailingi, które przynoszą słabe efekty).

Pozostaje pytanie, jak badać ilość osób zapisanych do kursu. Odpowiedź jest prosta: w każdym dobrym autoresponderze można zdefiniować dodatkowe pole (np. w freebocie/implebocie jest specjalne pole o nazwie skąd/źródło). To pole może się zmieniać w zależności, od „źródła ruchu”. Oto fragment wstawki HTML w freebocie odpowiedzielanej za źródło:

<input name="zrodlo" type="hidden" value="standard">

wystarczy zmienić to na:

<input name="zrodlo" type="hidden" value="<?php if (isset($_GET['id'])) echo($_GET['id']); ?>">

Teraz gdy ktoś wejdzie na SqueezePage z parametrem ?id=01, to źródło w Freebocie zostanie ustawione na 01 (oczywiście zamiast cyfry w ID można podać np. login sprzedawcy na allegro). Następnie przeglądając listę subskrybentów można ich filtrować w zależności od źródła ruchu. W ten oto prosty sposób można sprawdzić ile osób z jakiego mailingu się zapisało do Twojej subskrypcji.

Cała sztuczka jest banalna, nie wymaga wielkich nakładów pracy, a pozwala zmaksymalizować zyski (po prostu za miesiąc wykupisz ponowny mailing tylko tam, gdzie jest dobry współczynnik ceny do ilości pozyskanych klientów, a zakładając inny squeeze page będziesz wiedział, gdzie mailingów nie kupować).

Testowałem paczkomat InPostu

środa, Maj 26th, 2010

W notce InPost – będzie krytyka marudziłem na InPost. No, ale owa notka była napisana 3 lata temu. Trochę czasu upłynęło i postanowiłem znów przetestować usługi InPostu.

A dokładniej zainteresowałem się takim wynalazkiem, jakim jest paczkomat. Paczkomatów jest jak na lekarstwo np. w Rzeszowie jest chyba 6 czy 7 i w sumie do każdego mam daleko. No, ale pomyślałem sobie, że skoro wdrożyłem PP MapaZdrowia gdzie tak naprawdę też wdrażałem cały system zamawiania produktów zintegrowany z PP, to pomyślałem sobie, że poświęcę się, pójdę do paczkomatu, do którego mam daleko aby zobaczyć, jak to działa, a nóż widelec wdrożę też w MapieZdrowia tę formę wysyłki.

Efekt?? Zamówiłem w sobotę książkę w Helionie. Jako formę wysyłki wybrałem paczkomat. (więcej…)

A Ty jak żegnasz subskrybenta?

sobota, Kwiecień 10th, 2010

O Piotrze Majewskim (właścicielu platformy szkoleniowej eKademia, autorze książki CzasNaE-Biznes) można by wiele mówić. Jedni go podziwiają, inni nienawidzą 😉

Wiele osób naśladuje jego techniki. Skoro ma on wielu naśladowców, to znaczy, że owe techniki muszą działać. W tym wpisie opiszę dość ciekawą rzecz, jaką zauważyłem. (więcej…)

Myśleć Jak Milionerzy 2009

niedziela, Czerwiec 21st, 2009

Już niedługo bo 27 czerwca rusza pierwsza konferencja z cyklu „Myśleć jak Milionerzy”. W sumie konferencja odbędzie się w 16 miastach:

Warszawa – 27 czerwca
Łódź – 28 czerwiec
Gdańsk – 11 lipiec
Szczecin – 12 lipiec
Poznań – 18 lipiec
Wrocław – 19 lipiec
Kraków – 25 lipiec
Opole – 26 lipiec
Olsztyn – 15 sierpień
Białystok – 16 sierpień
Bydgoszcz – 22 sierpień
Zielona Góra – 23 sierpień
Katowice – 29 sierpień
Kielce – 30 sierpień
Rzeszów – 5 wrzesień
Lublin – 6 wrzesień

Koszt udziału w jednej konferencji to tylko 47 zł. Za każdą następną należy dopłacić symboliczne 5 zł. Konferencja zaczyna się o godzinie 13 i trwa około 5 godzin (w skład każdej konferencji wchodzi 4-5 wykładów). Jednak należy sobie zarezerwować troszkę więcej czasu, gdyż po konferencji następuje kolacja.

Na każdej konferencji występują osoby, które odniosły sukces w biznesie i dzielą się swoim doświadczeniem. Brałem udział w dwóch takich konferencjach (w 2007 i w 2008 roku) i obie dały mi niezłego kopa do działania. Jednak konferencje mają jeszcze jedną zaletę: można poznać ludzi! I nie są to przypadkowe osoby, tylko osoby, które coś chcą w swoim życiu zmienić! Przykładowo tydzień temu dzwonił do mnie znajomy, którego poznałem na MJM 2007 z propozycją współpracy.

Na konferencji wystąpią następujące osoby:
Adam Aduszkiewicz
Damian Daszkiewicz
Jan M. Fijor
Andrzej Hanisz
Michał Jankowiak
Czesław Karczmar
Jerzy Kostowski
Marcin Kozerawski
Paweł Lenar
Piotr Majewski
Dominik Matusz
Piotr Mazurowski
Piotr Michalak
Robert Okulski
Krzysztof Pauch
Szymon Przybyszewski
Andrzej Siciński
Krzysztof Soboń
Kasia Szafranowska
Piotr Ślęzak
Tomasz Urbaś
Waldemar Wasik
Emilia Żurek

Jeśli uważnie czytałeś listę wykładowców, to z pewnością zauważyłeś moje nazwisko 🙂 Otóż 6 września w Lublinie wygłoszę prezentację Z pasji programowania do pasji zarabiania.

Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Ciebie na konferencję. Wejdź na stronę www.myslecjakmilionerzy.pl i zapisz się już teraz!

Formularz adresowy

niedziela, Czerwiec 7th, 2009

Formularz zamówienia to bardzo ciekawa rzecz. Co bym nie robił, to zawsze jest źle 😉

Przykładowo na początku formularz zamówienia składał się z dużego pola tekstowego w którym należało wpisać swój adres i pola do wyboru metody płatności. Miało to jedną zaletę: formularz od razu wyglądał na mało skomplikowany. Jednak to rozwiązanie miało pewną wadę: ludzie nie potrafili poprawnie wpisać swojego adresu (notorycznie zapominali o kodzie pocztowym, albo wpisali samą ulicę bez numeru mieszkania, albo najpierw wpisywali kod pocztowy i miejscowość a pod spodem ulicę i nr mieszkania). (więcej…)

Najlepiej sprzedające dni :-)

piątek, Czerwiec 5th, 2009

Ostatnio troszkę się nudziłem 😉
I napisałem kilka prostych skryptów, które w PP MapaZdrowia analizują zamówienia (z ostatnich 18 miesięcy). Jeden ze skryptów analizuje sprzedaż w poszczególne dni tygodnia. I oto dane, które skrypt wygenerował:

Dzień tygodnia Procent
Poniedziałek 16.60 %
Wtorek 16.60 %
Niedziela 15.50 %
Czwartek 14.81 %
Środa 14.43 %
Piątek 12.35 %
Sobota 9.70 %

Wniosek? Widać wyraźnie, że sprzedaż jest najgorsza w piątek i sobotę. W pozostałe dni tygodnia sprzedaż jest wysoka. Może to mieć związek z funkcjonowaniem poczty polskiej (wiadomo, że paczka nie zostanie dostarczona od razu więc po co składać zamówienie w sobotę wieczór, skoro w niedzielę poczta i tak nie pracuje).

Dlaczego sobota jest najgorszym dniem? Paradoksalnie ludzie mają najwięcej czasu. Z drugiej jednak strony często w weekendy są wyjazdy rodzinne. Np. ktoś wyjeżdża w sobotę rano (albo w piątek wieczór) i wraca do domu dopiero w niedzielę wieczorem, aby np. dzieci zdążyły na poniedziałek odrobić zadanie domowe (to wyjaśnia dlaczego sprzedaż w niedzielę jest lepsza niż w sobotę).

A jaki z tego możesz wyciągnąć wniosek?? Otóż nie należy puszczać mailingów w soboty (ani w piątek po południu). Dla niektórych brzmi to dziwnie (np. ja jeszcze studiuję na studiach dziennych i właśnie w soboty mam najwięcej wolnego czasu).

Mój pierwszy wykład w ASBIRO :-)

poniedziałek, Luty 2nd, 2009

Wstęp:
21 stycznia 2009 roku zawitałem w Warszawie w ASBIRO (Alternatywna Szkoła Biznesu i Rozwoju Osobistego). Prowadziłem zajęcia wspólnie z Pawłem Lenarem, właścicielem serwisu SekretyPrezentacji.pl.

Informacje ogólne:
Na początku pomysł wspólnego prowadzenia wykładów mi nie przypadł do gustu (okres przedsesyjny). Ale kilka dni przed wykładami zdałem sobie sprawę, że piątek mam wolny a w poniedziałek nie mam żadnego egzaminu ani zaliczenia, więc postanowiłem jednak pojechać. (Pomyślałem sobie, że okres przedsesyjny to jedynie wymówka, aby nie pojechać a później podobna okazja może się nie powtórzyć). I prawdę mówiąc źle nie było. Fakt, że cały weekend był mocno zwariowany – w piątek dojechałem do Radomia gdzie spałem w akademiku, w sobotę Kamil Cebulski nas zabrał do Warszawy (miał Radom po drodze) i przywiózł z powrotem do Radomia natomiast w niedzielę wróciłem do domu. Generalnie byłem mocno zmęczony, ale i zadowolony (prowadzenie wykładów sprawia mi ogromną frajdę i dało super pozytywnego kopa).

Atmosfera:
Atmosfera w ASBIRO była świetna. Zupełnie nie przypominała szkolnej czy uczelnianej atmosfery. Wydaje mi się, że atmosfera jest dużo lepsza niż na MJM’ach (pewnie dlatego, że w ASBIRO zajęcia odbywają się regularnie i grupa ludzi już się zdążyła poznać). Bardzo mi się spodobała postawa „uczniów” którzy na początku się ze wszystkimi witali (pozytywnie mnie zaskoczyło, jak przy stole rozkładałem sprzęt a tu podchodzili „uczniowie” i się ze mną witali). Z kolei wykłady były bardzo swobodne, często z sali padały pytania (czasami nawet nie do końca związane z tematem prowadzonego wykładu). Momentami wykłady przekształcały się w dyskusję, gdzie sporo osób dzieliło się swoimi doświadczeniami (coś takiego w szkole czy na uczelni jest niespotykane). Generalnie bardzo mnie to cieszyło, gdyż osoba która zadaje pytanie myśli, a dla wykładowcy chyba nie ma piękniejszego podziękowania niż aktywne uczestnictwo w wykładzie.

O czym mówiliśmy?
Na początku Paweł mówił o skutecznych technikach nauki (najbardziej mi się spodobało stwierdzenie, że człowiek rodzi się mądry a potem idzie do szkoły. Później ja mówiłem o Programach Partnerskich (mówiłem o tym, że PP są dobre dla osób, które chcą uzbierać pieniądze na swój pierwszy biznes jak również podałem zalety prowadzenia własnego PP). Następnie była przerwa obiadowa (podczas której były ciekawe dyskusje). Po obiedzie Paweł powiedział o sprzedaży i autoprezentacji a także o rozwoju osobistym. Po Pawle miałem wykład o bardzo marketingowym tytule: Najpotężniejsze narzędzie w e-biznesie (opowiadałem o inteligentnych autoresponderach). Na zakończenie Paweł powiedział o tym jak powinna wyglądać dobra prezentacja (w sumie to ten wykład był jakby esencją jego książki).

Na zakończenie podam kilka fotek, na których widnieję

Mój pierwszy wykład – mówiłem o Programach partnerskich

Wyglądam jak były prezeydent USA, ale na szczęście nikt we mnie nie rzucił butem 😉

Mój drugi wykład – mówiłem o inteligentnych autoresponderach