Archive for the ‘Komputery’ Category

Ile danych stracisz, gdy komputer ulegnie uszkodzeniu?

piątek, Maj 31st, 2013

Według raportu (z 2008 roku) rocznie na lotniskach w USA ginie ponad 650 tysięcy laptopów! Zauważ, że dane są dość stare a dodatkowo dotyczą tylko USA. Więc takich zaginionych (i „pożyczonych”) laptopów z pewnością jest ze dwa rzędy wielkości więcej!

Ciekaw jestem ile z tych osób po utracie laptopa zdało sobie sprawę z tego, że na laptopie była jedyna kopia jakiegoś ważnego od dawna pisanego raportu. A teraz odpowiedz sobie szczerze na pytanie: „Co by było, gdybym stracił laptopa?” Ile danych byś bezpowrotnie stracił? I nie chodzi mi tutaj np. o kolekcję filmów, bo je można jeszcze raz pobrać z Internetu. Mam tutaj na myśli pliki, które sam stworzyłeś np. raport sprzedaży, pisana od kilku miesięcy praca magisterska (o ile zawiera coś więcej niż tylko pustą stronę tytułową), kolekcja zdjęć swoich dorastających dzieci itp.

Według znanego dowcipu ludzi można podzielić na dwie kategorie: tych co robią backupy i tych, co dopiero będą je robić! Wiem, regularne robienie kopii bezpieczeństwa jest tak pasjonujące jak oglądanie schnącej farby, ale jest konieczne, jeśli nie chcesz się obudzić z ręką w nocniku. Obecnie korzystam z darmowej usługi copy (dają 20 GB na swoje pliki). Program można tak skonfigurować, aby pliki z określonych folderów wrzucał na serwer. W razie awarii laptopa na nowym sprzęcie wystarczy tylko zainstalować program i poczekać kilka chwil, aż ściągnie wcześniej automatycznie zarchiwizowane pliki. Dokładny proces założenia konta i konfiguracji programu opisałem tutaj

Vista nie jest taka straszna

piątek, Grudzień 19th, 2008

Około 2 miesiące temu kupiłem laptopa o czym już kilkakrotnie wspominałem na swoim blogu. Laptop posiada system operacyjny Windows Vista. Sporo osób doradzało mi wywalenie Visty i zainstalowanie Windowsa XP (oczywiście legalnego inaczej). Jednak ja jestem leniwy i mi się nie chciało tego robić (musiałbym potem bawić się w szukanie sterowników). Pomimo wielu nieprzychylnych opinii jakie słyszałem o Viście (zazwyczaj od osób, które jej nie używały) postanowiłem dać szansę nowemu dziecku Microsoftu. Tym bardziej, że była to Vista z dodatkiem Service Pack 1. Postanowiłem w tym wpisie podzielić się swoimi kilkoma uwagami… (więcej…)

Acer i ukryta partycja

piątek, Listopad 14th, 2008

UWAGA: poniższy wpis jest przeznaczony dla osób, które wiedzą, co robią. Nie odpowiadam za skutki niewłaściwego wykorzystania mojej wiedzy

Gdy kupiłem laptopa Acer TravelMate 2420 podczas pierwszego uruchomienia należało „zainstalować” system Windows XP. Instalacja polegała na wgraniu obrazu systemu z ukrytej partycji na dysk C: (pisząc dysk mam na myśli partycję). Do wyboru miałem 3 wersje językowe systemu (polska, angielska i chyba słowacka). W instrukcji obsługi pisało, że wyboru wersji językowej systemu można dokonać tylko jeden raz (czyli po zainstalowaniu polskiej wersji gdy mi padnie windows nie będę mógł zainstalować innej wersji, tylko polską).

Ukryta partycja miała rozmiar około 5GB z czego zajęte jest około 1,5 GB. Wniosek jest taki, że przed pierwszym uruchomieniem komputera były na niej 3 różne obrazy systemu, ale po zainstalowaniu polskiej wersji językowej obraz angielskiej i słowackiej wersji został skasowany, stąd się wzięło aż tak dużo wolnego miejsca na ukrytej partycji.

Cały czas mnie kusiło, aby zmniejszyć rozmiar tej partycji na korzyść dysku c: Jednak jestem leniwy i gdybym coś zepsuł, to bym sobie pluł na brodę, że musiałem cały weekend poświęcić na ponowną instalację systemu. Dopiero gdy kupiłem nowego laptopa, mogłem bez obaw wykonywać „niebezpieczne” eksperymenty na starym laptopie. Efekt? PartitionMagic bez problemu zmniejszył rozmiar ukrytej partycji, zwiększył mi dysk c:

Zupełnie za darmo zyskałem około 3GB. Jednak czekała mnie mała niespodzianka: nie chciał się załadować windows XP (pojawiał się komunikat, że nie znaleziono pliku NTLDR. Lekarstwo na ten problem było proste: otóż na laptopie miałem jeszcze zainstalowanego Linuksa i wystarczyło włączyć i wyłączyć LILO.

Pendrive linux

piątek, Listopad 7th, 2008

Przyznam się bez bicia, że linuxa używam od święta. Jednak czasami linux się przydaje. Jako przykład podam sytuację sprzed około 1,5 roku, gdy z powodu własnej głupoty uszkodziłem system Windows.

Otóż producenci laptopów chcąc oszczędzać na kosztach nie dołączają oryginalnego nośnika systemu (co uważam za przejaw chamstwa, gdyż nośnik kosztuje góra parę złotych). „Instalki” są na ukrytej partycji (jako obraz systemu). Reinstalacja windowsa polega na sformatowaniu dysku c: i wgraniu na niego obrazu systemu. System mi siadł a ja na partycji c: miałem kilka waznych plików. I właśnie w takiej sytuacji linux przyszedł mi z pomocą (mogłem bezpiecznie przenieść pliki na inną partycję przed „reinstalacją” windowsa).

Jednak instalowanie linuxa (zabawa z partycjami) tylko w tym celu nie jest dobrym pomysłem (szkoda miejsca na dysku). Dobrym rozwiązaniem są dystrybucje linuxa startujące bezpośrednio z płyty CD. Jednak znając życie płyta CD może się gdzieś zapodziać 😉 Idealnym rozwiązaniem jest zainstalowanie linuxa bezpośrednio na PenDrive. Dlaczego? Otóż zawsze mam go przy sobie, więc w stresującej sytuacji nie muszę się zastanawiać gdzie mam płytę z bootowalnym linuxem. Nawet będąc u znajomych mogę od razu przystąpić do akcji, gdyż pendrive zawsze jest w kieszeni.

Oczywiście taki bootowalny linux ma więcej zalet: np. chcesz sprawdzić pocztę (np. u znajomego), ale nie masz pewności, czy dany komputer jest bezpieczny (tj. czy nie ma na nim wirusów). Odpalasz z PenDrive czysty system operacyjny i bez obaw możesz sprawdzić pocztę, wykonać przelew w e-banku itp.

(więcej…)

Informatyka dziś i wczoraj…

wtorek, Listopad 4th, 2008

W poprzednim wpisie pisałem, że kupiłem sobie nowego laptopa. Z jednej strony jestem zadowolony, gdyż nowy laptop jest dużo szybszy od poprzedniego, ma więcej bajerów (choćby wbudowany czytnik kart pamięci) więc oszczędzam czas. Z drugiej strony kupno nowego laptopa wiąże się z sporą ilością czasu zmarnowanego na instalowanie i konfigurowanie programów. I tutaj zaczynają się schody. Dawniej gdy jeszcze królował system MS-DOS (to takie czarne coś z literkami bez kolorowych ikonek 😉 programy były proste. Przeniesienie programu z jednego komputera na drugi (wraz z wszystkimi ustawieniami) ograniczało się do skopiowania folderu z programem z starego komputera na nowy. Dzisiaj jest już dużo gorzej… (więcej…)

Uwaga na wirusy na pendrive!

poniedziałek, Maj 12th, 2008

Bardzo intensywnie korzystam z pendrive (jako student zapisuję pliki utworzone podczas zajęć na swoim pendrive, często idąc do znajomego kopiuję jakieś pliki). I zauważyłem, że coraz więcej komputerów jest zarażonych robakami. Po czym poznać robaka na pendrive? Otóż w katalogu głównym znajduje się plik autorun.inf (może on być ukryty). Pliki autorun.inf są po to, aby podczas włożenia pendrive (lub np. płyty CD) od razu został uruchomiony jakiś program. Z jednej strony jest to ułatwienie dla osób, które nie są zbyt biegłe w obsłudze komputera (wkładasz płytę CD i od razu uruchamia się program) z drugiej strony te pliki są niebezpieczne, gdyż mogą być wykorzystywane przez twórców wirusów. Niestety, ale windows uruchamia pliki autorun.inf niezależnie od tego, czy znajduje się on na dysku twardym, na pendrive czy na płycie CD. Dlatego ja w celach profilaktycznych wyłączyłem autouruchamianie (jak to zrobić jest opisane np. tutaj).

W jaki sposób usunąć wirusa?
Najprościej będzie usunąć z pendrive plik autorun.inf (warto wcześniej otworzyć ten plik w notatniku, aby sprawdzić jaki plik jest uruchamiany przy wkładaniu pendrive i również ten plik trzeba usunąć). Niestety, ale często jest tak, że usuwając owy plik wirus jest już wcześniej w pamięci i zaraz go utworzy z powrotem. Dlatego tą operację warto wykonać np. z poziomu linuxa. Warto również sprawdzić czy na pozostałych dyskach (zazwyczaj C:\) również nie ma pliku autorun.inf i jeśli jest to również trzeba go usunąć.

Programisto nie lekceważ dokumentacji!

czwartek, Marzec 20th, 2008

Każdy początkujący programista nie zwraca uwagi na takie „pierdoły” jak pisanie różnego rodzaju dokumentacji. Niestety, ale większość książek uczy jedynie składni danego języka programowania, a nie wspominają nic o potrzebnie robienia dokumentacji… (więcej…)

Konferencja IT Academic Day

wtorek, Grudzień 4th, 2007

Dzisiaj na Politechnice Rzeszowskiej odbyła się Konferencja IT Academic Day organizowana przez grupę .NET (sympatycy Microsoftu wykorzystujący technologię .NET). Konferencja trwała od 8 do 15. Poniżej postaram się krótko opisać swoje wrażenia.

(więcej…)

Kupiłem książkę w amazon.com

poniedziałek, Październik 8th, 2007

Ostatnio pare razy miałem okazję pisać makra w OpenOffice. Ponieważ nie znalazłem jakiejś sensownej książki po polsku, więc zmuszony byłem kupić jakąś anglojęzyczną książkę. Kupiłem „OpenOffice Macros Explained” którą napisał Andrew Pitonyak. Już kilka razy miałem okazję czytać jego posty na OOOforum.org, więc nie zastanawiałem się zbyt długo nad kupnem tej książki. Tradycyjnie znów sobie ponarzekam… (więcej…)

Kupiłem sobie zewnętrzny dysk

sobota, Październik 6th, 2007

Mam laptopa. Laptop ma tą wadę, że nie można ot tak sobie dokupic dysku i włożyć do obudowy. Jedno z sensownych rozwiązań to kupno większego dysku, zgranie na niego danych z starego, włożenie do laptopa i ewentualna sprzedaż starego dysku. Jednak jest z tym trochę zabawy.

Ja postanowiłem zrobić coś innego: kupiłem zewnętrzny dysk 2’5″ na USB. Bardzo fajna zabawka. Przeniosłem większe pliki na nowy dysk, zrobiłem backup i się cieszę większą ilością miejsca na starym dysku. Co prawda zewnętrzny dysk nie jest zbyt mobilny, dlatego traktuję go jako dysk od backupów i archiwum większych plików 9stare projekty, których nie muszę mieć pod ręką itp.)

Robienie backupów na tym samym dysku mija się z celem (jak piorun walnie w laptopa to ucierpi cały dysk a nie tylko połowa plików), z kolei nagrywanie plików na płyty DVD nie jest wygodne (zawsze jak mam ochotę zrobić backup to się okazuje, że nie mam czystych płyt a poza tym płyta ma tylko 4GB pojemności i się wypala 15 minut).

Jednak z nowym dyskiem na początku miałem troszkę kłopotów… (więcej…)