Ostatnio na blogach u Tomka i Krzysztofa pojawiły się wpisy dotyczące drugiego poziomu. Ja również postanowiłem co nieco napisać na ten temat, tym bardziej, gdyż posiadam wiedzę zarówno od strony partnera, jak również managera PP (jestem managerem PP MapaZdrowia, a na dniach planuję odpalić kolejny PP nad którym wstyd się przyznać, ale pracowałem ponad 2 lata
Archiwum kategorii ‘Programy Partnerskie’
Cała prawda o drugim poziomie
sobota, 30 Styczeń 2010Czy warto uczestniczyć w kilku PP?
sobota, 2 Styczeń 2010Często przeglądając różne strony internetowe widzę, że jej właściciel jest zapisany do kilkunastu różnych PP. Po czym to widzę?? Otóż często takie strony są oblepione masą różnorakich bannerów. Strona jest pstrokata i oblepiona bannerami, jak choinka
Oczywiście jest to złe postępowanie, gdyż osoba odwiedzająca dostaje oczopląsu i nie wie, co ma robić
Dziesiątki bannerów, tylko rozpraszają uwagę i zniechęcają do zapoznania się z treścią strony. Tak więc pamiętaj – nie można przesadzać z ilością programów partnerskich, w których uczestniczysz.
Z drugiej strony uczestnictwo w jednym PP też nie jest dobre. Dlaczego?? Otóż są pewne produkty, które się lepiej sprzedają w pewnych okresach. Klasycznym przykładem są stroje kąpielowe (sprzedawane głównie latem) i narty (sprzedawane głównie w zimie). I teraz sobie wyobraź, że promujesz produkt, który sprzedaje się dobrze tylko w zimie. Tak więc przez całą wiosnę, lato i jesień nie wykorzystujesz w pełni swojego potencjału!! Uczestnicząc w kilku różnych PP możesz delikatnie promować różne produkty, mało tego możesz w pewnych porach intensywniej promować pewne produkty (przykładowo prowadząc serwis o sporcie w zimie będziesz promować łyżwy a w lecie czepki i stroje kąpielowe
Jak widzisz – wykorzystujesz wtedy w pełni swój potencjał. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie promowania np. nart w lecie. Ba nawet myślę, że pewnie pod koniec wiosny narty tanieją (sklepy chcą wyprzedać zapasy po zimie) więc i nie jeden łowca okazji chętnie się skusi. Z drugiej strony nie należy zbyt intensywnie ich promować, gdyż są wtedy lepsze produkty to promocji.
Dlaczego o tym piszę?? Otóż zauważyłem ciekawą tendencję: tuż przed świętami nagle bardzo dobrze zaczęły schodzić z mojego polecenia gry CashFlow. Wcześniej te gry sprzedawały się dość słabo (pewnie ze względu na wysoką cenę) a na przełomie listopada i grudnia sprzedałem ich tyle, ile normalnie schodzi mi w pół roku! Z kolei na inne produkty miałem mały zastój. Ale suma sumarum uczestnicząc w kilku PP moje zarobki się uśredniły – w niektórych PP miałem wzrost, w innych spadek.
Jednak przy zapisywaniu się do kilku PP należy zachować umiar. Otóż zauważyłem po sobie, że często poświęcając na jakiś projekt np. 10 godzin moja praca zaczyna nabierać ciekawego kształtu. I taka praca ma np. 50% założonej funkcjonalności. Poświęcając powiedzmy 3 kolejne godziny na ostateczne dopracowanie usuwam różnego rodzaju błędy, dodaję kilka drobiazgów i mój projekt zyskuje 100% funkcjonalności (czyli jak widać najwięcej czasu zajmują pewne prace początkowe, które nie przynoszą wielkich efektów, dopiero od pewnego momentu kolejne poświęcone godziny przynoszą coraz szybciej coraz lepsze efekty). Może podam pewien przykład: załóżmy, że w 5 godzin zrobisz mini-stronkę promującą jakiś produkt (np. samo zaprojektowanie schludnego designu zajmie 1 czy 2 godziny + 2 godziny na zredagowanie treści strony + pół godziny na zrobienie zdjęć + pół godziny na założenie nowej subdomeny i wrzucenie plików na FTP). OK, fajnie masz piękną mini-stronkę, ale no właśnie, efekt mizerny. Dopiero poświęcenie kolejnych np. 2 godzin na dodanie stronki do kilku katalogów, podlinkowanie jej na innych swoich mini-stronkach, optymalizacja słów kluczowych w treści strony spowoduje, że strona się ładnie wypozycjonuje w wyszukiwarkach na wiele dobrych niszowych fraz.
Podobnie do tworzenia mini-stronek jest z pisaniem na swoje potrzeby różnych skryptów. Początkowo poświęcam kilka godzin i jak już jako-tako coś działa to popadam w samouwielbienie i daję sobie spokój. A szkoda, bo wystarczyłoby poświęcić jeszcze ze 2 godziny na dokładniejsze przetestowanie skryptu, poprawienie kilku drobnych błędów, dodanie kilku malutkich usprawnień a dany skrypt (lub serwis) miałby o 100% lepszą funkcjonalność i o 100% więcej użytkowników, więc poświęcając dodatkowe 50% czasu bym zarabiał o 100% więcej.
Oczywiście te przykłady to pewne takie uproszenie, ale chciałem pokazać jedno: lepiej jest pewne rzeczy dopracować niż rozgrzebywać zbyt wiele rzeczy na raz. Czyli lepiej jest się zapisać do 3 różnych PP i zrobić 3 mini-stronki (poświęcając na każdą 5 godzin + 2 godziny na poprawki, usprawnienia, usunięcie ortografów i pozycjonowanie) niż gdybyś się zapisał do 4 różnych PP i zrobił 4 mini-stronki (na każdą poświęcając 5 godzin, ale braknie Tobie czasu na pozycjonowanie i drobne usprawnienia a czytelników zaczną razić ortografy).
Owszem, nie należy tutaj przeginać w drugą stronę i przesadnie dopieszczać każdy szczególik. Trzeba po prostu znaleźć pewną równowagę.
Podsumowując moje rozważania – warto uczestniczyć w kilku różnych PP, gdyż wtedy uśredniasz swoje zarobki (eliminujesz sytuacje typu, że w danym miesiącu drastycznie spadają Twoje zarobki), ale nie należy zbytnio się rozdrabniać, bo uczestnictwo w każdym kolejnym PP pochłania Twój czas, który mógłbyś spożytkować na zrobienie kilku małych usprawnień, które drastycznie zwiększą Twoje zarobki.
Co zrobić, aby być dobrym partnerem?
poniedziałek, 23 Listopad 2009Wiele osób się mnie pyta, jak to jest z zarobkami uczestników Programów Partnerskich. Odpowiedź jest dość brutalna: otóż 80% osób nic nie zarabia. Kłania się tutaj prawo Paretto. Z pozostałych 20% większość osób to osoby, które zarabiają powiedzmy 10 czy 20 złotych miesięcznie w jednym Programie Partnerskim. Pozostałe 20% z owych 20% (czyli tutaj działa podwójne prawo Paretta) to osoby, które zarabiają całkiem ciekawe pieniądze, aczkolwiek taka ścisła czołówka to 1%-2% partnerów. Z moich obserwacji wynika, że taka zasada nie obowiązuje tylko w Programie Partnerskim Mapa Zdrowia, którym się opiekuję, ale również w innych PP (w wielu PP posiadam setki poleconych, ale tylko nieliczni coś zarabiają). Chcę tutaj również zaznaczyć, że Ci najlepsi partnerzy są w czołówce w kilku różnych PP, a przeciętniacy wegetują w wielu programach partnerskich!
Zastanówmy się, jakie czynniki powodują, że dana osoba wybija się ponad przeciętność. Posiadając szeroką wiedzę z zakresu PP postanowiłem podzielić się swoimi przemyśleniami (zauważ, że jestem nie tylko uczestnikiem kilkunastu różnych PP, ale też managerem PP, więc mam spojrzenie na pewne sprawy z kilku różnych perspektyw) (więcej…)
Blip: zabawka, czy ciekawe narzędzie biznesowe?
środa, 4 Listopad 2009W sierpniu założyłem testowo konto na Blipie. Sam do niedawna uważałem blipa za zbędny gadżet, ale po wysłuchaniu ciekawego wykładu Maćka Budzicha na konferencji Myśleć jak Milionerzy w Krakowie zauważyłem potencjał tego narzędzia.
Teoretycznie Blip służy do informowania tego co robimy. Z pozoru wydaje mi się głupie informowanie ludzi, że właśnie piję herbatę (albo piwo
Jednak można Blipa wykorzystać jako narzędzie do informowania o różnego rodzaju akcjach marketingowych (np. o nowych promocjach, konkursach dla partnerów). Poniżej w punktach wypiszę dlaczego postanowiłem skorzystać z blipa: (więcej…)
Rewolucyjne narzędzie ułatwiające zarabianie w PP
poniedziałek, 2 Listopad 2009Będąc managerem i wdrożeniowcem Programu Partnerskiego Mapa Zdrowia pracowałem ostatnio nad pewnym rewolucyjnym narzędziem.
Otóż w skrócie – postanowiłem zapisywać w bazie danych skąd przychodzą internauci na nasze mini-stronki sprzedażowe. W bazie danych były zapisywane takie dane jak data (z godziną), id partnera z jakiego polecenia przyszedł klient i adres URL strony z której przyszedł klient.
Narzędzie gromadziło te dane od około 28 czerwca. 29 października dostałem totalnego olśnienia i pomyślałem sobie, że oprócz tego można przecież zapisywać w bazie informację o tym skąd przyszedł klient w chwili wypełnienia formularza zamówienia!!
Efekt??
Zapisujemy dane z jakich mini-stronek (serwisów) przychodzą klienci. Kto systematycznie korzysta z kampanii może nie zachwyci się tym narzędziem, gdyż on ma te same dane już od
dawna.
Ale kto nie korzysta z kampanii wie już skąd przychodzą klienci!! Tak więc w skrócie: analizując dane z tego narzędzia będziesz wiedział, z których mini-stronek przychodzą klienci. Dzięki temu możesz:
- zacząć mocniej popularyzować te mini-stronki, które są najskuteczniejsze kosztem tych mniej skutecznych
- jeśli zrobiłeś kilka mini-stronek promujących dany produkt O PODOBNEJ ODWIEDZALNOŚCI a klienci przychodzą tylko z jednej z nich to możesz się zastanowić co takiego ma ta najlepsza mini-stronka, czego nie mają inne i w ten sposób możesz ulepszyć pozostałe mini-stronki (np. może się okazać, że na innych mini-stronkach jest słabo widoczny link do składania zamówienia, albo mało przyjemna kolorystyka utrudniająca czytanie).
- możesz z ciekawości zobaczyć skąd przychodzą klienci. W ten sposób sobie przypomnisz jakie mini-stronki do tej pory „naklepałeś”, na jakich stronach www zamieszczasz nasze artykuły reklamowe i je przeglądniesz pod kątem aktualności zawartych na nich informacji
Jak widać małe proste narzędzie a jak ułatwia pracę!!
PP MapaZdrowia – wkrótce wywracam PP „do góry nogami”
piątek, 30 Październik 2009W poniedziałek udostępnię pewne narzędzie, które wywróci PP MapaZdrowia do góry nogami!!
Planuję udostępnić narzędzie, które pozwoli znacznie zwiększyć efektywność naszych partnerów!! Co ciekawe, chyba żaden polski PP nie udostępnia takiego narzędzia!!
Oczywiście samo narzędzie nie spowoduje natychmiastowego wzrostu zarobków naszych partnerów, ale każdy, kto skorzysta z nowego narzędzia i wyciągnie odpowiednie wnioski będzie mógł znacząco zwiększyć swoje zarobki!!
W poniedziałek udzielę więcej szczegółów
Paradoks związany z wysyłaniem rachunków
wtorek, 15 Wrzesień 2009O prawach Murphy’ego” chyba każdy słyszał. Otóż ja do owej listy dołożę jedno: „chwilę po tym, jak wystawisz rachunek, wpadnie Tobie kilka sporych prowizji„.
Brzmi znajomo? U mnie tak. Zauważyłem, że ile razy wydrukuję rachunek i go wyślę, to chwilę później (albo np. w następnym dniu) nagle wpadają prowizje (i to zazwyczaj spore). A na kilka dni przed wystawieniem rachunku jest totalna cisza (albo wpadają jakieś skromne prowizje).
Tak mam chyba z każdym PP w którym w miarę aktywnie działam i to niezależnie od tego, czy rachunek wystawiam „na styk” (np. dla ZM generuję na 3 dni przed wymaganym terminem dostarczenia rachunku) czy ze sporym zapasem czasowym
To się nazywa szybka wypłata!
środa, 2 Wrzesień 2009Dzisiaj zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony. Otóż od nieco ponad roku „wegetuję” w programie partnerskim Synergii. Ponieważ właścicielem PP jest mój znajomy, więc zapisałem się do niego raczej z grzeczności, niż po to, aby zarabiać (nie mam jakiegoś zaplecza w postaci serwisów związanych z edukacją bądź szybką nauką).
I w poniedziałek wieczorem (około 18:15) wybrałem się na pocztę, gdyż miałem parę spraw do załatwienia. Przy okazji (skoro muszę i tak stać na poczcie) wydrukowałem umowę i wystawiłem pierwszy rachunek. Efekt? Wysłałem list priorytetowy w poniedziałek wieczorem. Dzisiaj (środa) o godzinie 12.30 (pierwsza przychodząca sesja ELIXIRu) otrzymałem przelew
Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, że aż tak szybko można zrealizować wypłatę (w mniej niż 48h od wysłania rachunku miałem zaksięgowane pieniądze na swoim koncie). Na pewno jest to rekord szybkości
Standardem w polskich PP jest czekanie 7-14 dni na przelew od chwili wysłania rachunku.
Tak więc super szybki przelew zmotywował mnie do bliższego przyglądnięcia się, jakie produkty oferuje PP Synergia. A wszystkim właścicielom PP radzę brać przykład z Synergii
Programy partnerskie rodzinnym biznesem?
wtorek, 21 Lipiec 2009W programie partnerskim Mapa Zdrowia jest sobie pewien partner, który od kilku miesięcy jest na pierwszym miejscu w rankingu zarobków. Tym partnerem jest student (czyli nic nadzwyczajnego, większość uczestników PP to młode osoby). Jednak nie to mnie zaskoczyło… (więcej…)
Konkurs dla partnerów!
wtorek, 23 Czerwiec 2009Jako manager PP MapaZdrowia od dawna myślałem nad jakimś konkursem dla partnerów.
Jednak wbrew pozorom nie jest tak łatwo wymyślić uczciwego konkursu. Bo co maiłbym oceniać? Jakość stworzonych ofert promujących nasze produkty? (tutaj ciężko by było jednoznacznie ocenić czy oferta partnera X jest lepsza od oferty partnera Y).
Rozważania na temat zwycięzców
Najprościej by było dać nagrody np. 10 najlepszym partnerom. Ale po co robić taki konkurs?? Jak ktoś jest dobrym partnerem to i bez konkursu będzie dużo zarabiał. Pomyślałem, że lepiej będzie wymyślić takie zasady, aby szanse na wygraną miały również osoby, które dopiero niedawno zaczęły zarabiać drobne pieniądze w programach partnerskich. Prywatnie uważam, że takie osoby są najlepsze, gdyż wystarczy je lekko podkręcić i będą zarabiały więcej. (więcej…)
